Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Inwestycje czekają na efekt kuli śnieżnej

1 lipca 2018

PKN Orlen buduje zintegrowany koncern, który prowadziłby działalność od wydobycia po dystrybucję

Zagraniczna ekspansja polskich koncernów surowcowych, takich jak Orlen, stała się faktem. Czy w ślad za nimi pójdą także mniejsze przedsiębiorstwa - zastanawiali się wczoraj uczestnicy jednej z debat podczas sopockiego EKF.

Płocki koncern jest jednym z największych zagranicznych inwestorów wywodzących się z Polski. To wciąż prestiżowe grono, na razie bowiem działalność globalną prowadzi mniej niż setka polskich firm. Największe inwestycje - właśnie ta Orlenu, ale także KGHM - zlokalizowane są w Kanadzie.

- To przypadek, że dwa duże polskie koncerny znalazły się na kanadyjskim rynku prawie w tym samym czasie - ocenia Wiesław Prugar, prezes spółki Orlen Upstream.

Według niego każda firma ma swoją własną strategię i to przez jej pryzmat ocenia, czy dany kraj jest dla niej dobrym, czy złym obszarem inwestycyjnym. Podobnie było zresztą i z płockim koncernem.

- Po trzech latach doświadczeń, jakie zdobywaliśmy w rejonie Morza Kaspijskiego, doszliśmy do wniosku, że z wielu powodów tam jednak nie pasujemy - wspomina Prugar. - Właśnie dlatego postanowiliśmy, że znacznie lepsze będzie dla nas bardziej przewidywalne środowisko. I to założenie pomogło nam w podjęciu dalszych decyzji inwestycyjnych i wejściu do Kanady - dodaje.

W jego opinii inne jest bowiem podejście do zagranicznych inwestycji w dziedzinie poszukiwań i wydobycia tych firm, które mają doświadczenie w tym segmencie rynku, a inne tych, które dotychczas specjalizowały się wyłącznie w przerobie i dystrybucji. A do tych drugich należy obecnie Orlen. - Strategia naszej grupy polega na budowaniu zintegrowanego pionowo koncernu, który prowadziłby szeroką działalność od wydobycia po dystrybucję. Przez lata rozwijaliśmy inne niż wydobycie segmenty, teraz przyszła pora na poszukiwania i eksploatację - wyjaśnia szef spółki Orlen Upstream.

Akwizycje zagraniczne PKN Orlen koncentrowały się przez wiele lat na aktywach produkcyjnych i handlowych w Niemczech, Czechach i na Litwie. Teraz koncern skupia się na budowaniu segmentu upstream - w ciągu ostatnich paru miesięcy PKN Orlen zrealizował dwie kolejne transakcje wartości ok. 440 mln dolarów kanadyjskich nabycia aktywów wydobywczych na rynku północnoamerykańskim, które zapewniły firmie dostęp do zasobów na poziomie ok. 48 mln baryłek ekwiwalentu ropy.

Liczba spółek prowadzących swoje interesy także za granicą Polski mogłoby się szybko powiększać, m.in. dzięki tym, którzy już dobyli przyczółki za granicą. Docelowo spodziewać się można nawet efektu kuli śnieżnej, bo sukces jednych firm może się przekuć na sukces pozostałych.

Wiesław Prugar dostrzega zalety tego, że kilka firm w jednym czasie pojawi się w jednym miejscu. - Jest to lepsze dla kraju pochodzenia i daje więcej możliwości w kraju przyjmującym - mówi menedżer. A przykładem może tu być właśnie Kanada, która krótko po inwestycjach KGHM i Orlenu podpisała z Polską nową umowę handlową.

- Od razu postanowiliśmy się podzielić naszymi doświadczeniami z innymi polskimi firmami - mówi z kolei Herbert Witrh, prezes KGHM, koncernu, który przed dwoma laty kupił kanadyjską firmę Quadra, a wraz z nią kilka projektów wydobywczych w obu Amerykach. Teraz przedstawiciele koncernu z Lubina co kwartał spotykają się z polskimi firmami, instytucjami i instytutami i dzielą się doświadczeniami. Zainteresowanie jest spore. - To może nie jest jeszcze kula śnieżna, która już pędzi, ale zauważamy już pewien potencjał - zapewnia szef KGHM. Dodaje, że już teraz właśnie polskie przedsiębiorstwa są dostawcami taśm oraz kabli na potrzeby chilijskiego projektu Sierra Gorda. - Także polskie firmy będą budowały drugą kopalnię, jaką zamierzamy uruchomić dzięki przejęciu Quadry, projekt Victoria w Kanadzie - dodaje Herbert Wirth.

W jego opinii poziom zaangażowania polskich przedsiębiorstw z całą pewnością nie jest jeszcze taki, jaki mógłby być i jakiego należałoby oczekiwać. - Może to wynika z naszego wzajemnego braku wystarczającego zaufania - zastanawia się prezes KGHM.

Co ciekawe, zmienia się również optyka międzynarodowych organizacji na sprawy związane z zaangażowaniem się państw w inwestycje zagraniczne firm. - OECD po okresie, kiedy sceptycznie odnosiła się do tego rodzaju wspierania inicjatyw biznesowych przez państwa, teraz zmienia swoje nastawienie - powiedział uczestniczący w dyskusji Paweł Wojciechowski, ambasador, stały przedstawiciel RP przy Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.

@RY1@i02/2014/121/i02.2014.121.00000100a.807.jpg@RY2@

EAST NEWS

Zakup kanadyjskiego TriOil przez Orlen to jedna z najlepszych polskich inwestycji zagranicznych

@RY1@i02/2014/121/i02.2014.121.00000100a.808.jpg@RY2@

Bartłomiej Mayer

bartlomiej.mayer@infor.pl

@RY1@i02/2014/121/i02.2014.121.00000100a.809.jpg@RY2@

@RY1@i02/2014/121/i02.2014.121.00000100a.810.jpg@RY2@

@RY1@i02/2014/121/i02.2014.121.00000100a.811.jpg@RY2@

@RY1@i02/2014/121/i02.2014.121.00000100a.812.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.