Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Banki sporo zarobią na e-commerce

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Jeszcze 10 lat temu sklepy internetowe sprzedawały produkty i usługi za zaledwie 1 mld zł. Wartość e-commerce w tym roku przekroczy 30 mld zł. To szansa dla banków i serwisów obsługujących płatności w sieci

Polski e-handel jest jednym z najszybciej rozwijających się w Europie. Rośnie 20-25 proc. rocznie. Z badań Gemius wynika, że polski rynek e-commerce jest największy w Europie Środkowej nie tylko ze względu na liczbę kupujących przez internet, ale również ze względu na największy odsetek zainteresowanych zakupami w sieci. Aż 80 proc. polskich internautów odwiedziło elektroniczne sklepy w sieci. Dla porównania na Słowacji było to 51 proc., a na Węgrzech 44 proc.

Szansa serwisów

Wartość e-commerce w Polsce w 2013 r. wyniosła 26 mld zł, a według prognoz na koniec 2014 r. może wynieść 35 mld zł. Oznacza to wzrost o blisko 30 proc. Skąd tak duża dynamika zmian?

- Polski rynek e-commerce jest stosunkowo młody w porównaniu do krajów skandynawskich, Niemiec czy Wielkiej Brytanii, które są najlepiej rozwinięte, ale właśnie z tego względu daje duże szanse rozwoju - mówi Wojciech Czajkowski, dyrektor zarządzający PayU Polska. Jego zdaniem jedną z potencjalnych barier rozwoju może stanowić duże przywiązanie Polaków do tradycyjnych metod płatności, czyli przelewów bankowych i płatności przy odbiorze.

Jednak to się zaczyna powoli zmieniać. - Jak pokazują najnowsze dane firmy Gemius na znaczeniu zyskują serwisy płatności internetowych, dostarczające szybsze i wygodniejsze płatności, a sprzedawcom umożliwiające sprawniejsze zarządzanie sprzedażą - stwierdza Czajkowski. Dodaje, że takie serwisy są obecnie najczęściej wybieranym sposobem płatności za produkty nabywane online. Korzysta z nich 37 proc. internautów, czyli blisko o połowę więcej niż w zeszłym roku. - Zwykłe przelewy bankowe też są nadal popularne - korzysta z nich 28 proc. internautów, czyli dokładnie tyle samo, ile w zeszłym roku. Coraz mniejsze znaczenie ma natomiast gotówka, na płatność przy odbiorze u kuriera decyduje się już tylko 21 proc. kupujących, czyli o 8 p.p. mniej niż w zeszłym roku - ujawnia Czajkowski.

Raty online

Pod względem wartości na całym rynku e-commerce w Polsce mniej więcej połowa zakupów jest opłacana gotówką przy odbiorze. Druga połowa to płatności elektroniczne, czyli szybkie e-przelewy pay-by-linki, karty płatnicze, raty online. Z takim mniej więcej równym podziałem rynku mamy do czynienia od kilku lat.

- Jeśli jednak wziąć pod uwagę, jak bardzo zwiększyła się wartość samego rynku e-commerce, to widać, że udział płatności elektronicznych znacznie się zwiększył. Możemy też spojrzeć na ten rynek od strony liczby transakcji. W takim ujęciu przedpłaty w formie e-przelewów i kart obejmują ilościowo już ok. 70 proc. transakcji - zdradza Czajkowski. Jego zdaniem na rozwoju rynku e-commerce w Polsce mogą zyskać sklepy, kupujący, firmy kurierskie, a wreszcie oczywiście także pośrednicy w płatnościach oraz banki. Pojawia się coraz więcej produktów łączących rynek e-commerce ze środowiskiem systemów bankowym. Są to np. pierwsze raty przyznawane całkowicie online - bez podpisywania papierowej umowy i dostarczania zaświadczeń o dochodach z miejsca zatrudnienia.

Taki system wspólnie z mBankiem przygotowało PayU. Stworzyły mechanizm finansowania zakupów ratalnych na Allegro. Wcześniej podobne usługi oferował tylko Alior Bank. Teraz mBank, w ramach współpracy z PayU, sfinansuje część udzielanych pożyczek. Maksymalna wartość zakupów na raty wynosi 20 tys. złotych. Pożyczka udzielana jest całkowicie online i nie wymaga dostarczenia żadnych dokumentów czy podpisywania tradycyjnej umowy.

Ważna współpraca

Dla banków współpraca z integratorami płatności takimi jak PayU jest bardzo istotna, ponieważ e-sklepy nie podpisują już indywidualnych umów z bankami tylko właśnie z integratorem, który skupia oferty wielu instytucji finansowych. Banki, chcąc liczyć się na rynku e-commerce, muszą więc z takimi serwisami współpracować.

Współpraca z Allegro to nie koniec zmian wprowadzanych przez mBank w obszarze e-commerce. Na początku maja uruchomił on nowy rodzaj pożyczki, umożliwiającej dokonywanie zakupów w sklepach internetowych - mRaty. Zaletą produktu jest prosty sposób uzyskiwania pożyczki i bardzo krótki czas oczekiwania na finansowanie. Cały proces trwa maksymalnie 15 minut.

Zdaniem Adama Sieranta z departamentu produktów kredytowych mBanku potencjał wzrostu e-handlu jest najlepszą odpowiedzią na pytanie, dlaczego warto inwestować w tego typu kanały sprzedaży. - Polski rynek e-commerce jest jednym z najszybciej rozwijających się w Europie, w tempie wzrostu w przedziale 20-25 proc. rocznie. A jednocześnie jest jednym z młodszych na naszym kontynencie i istnieje na nim jeszcze duża przestrzeń do dalszego wzrostu. Dla przykładu wartość niemieckiego rynku e-commerce wynosi około 50 mld euro, co stanowi 65,7 proc. całkowitych obrotów e-handlu w regionie Europy Środkowej i jest ponad 12 razy większa niż polskiego rynku (dane za Ecommerce Europe) - mówi Adam Sierant.

Jego zdaniem wzrasta także liczba użytkowników, którzy kupują w internecie, korzystając z telefonów lub tabletów. - Biorąc pod uwagę wzrost popularności urządzeń mobilnych, z których korzystamy robiąc zakupy, rynek płatności powinien rozwijać się w taki sposób, by płatność była równie łatwa do wykonania z poziomu komputera czy tabletu, jak i telefonu - podsumowuje Sierant.

Odpowiedzią na taką potrzebę konsumentów są płatności na jedno kliknięcie czy "tąpnięcie". Dzięki nim przybywać będzie zwolenników płatności elektronicznych oraz wzrośnie liczba transakcji zawieranych przez osoby, które już aktywnie korzystają z e-handlu. A to oznacza większe zyski dla obsługujących te płatności instytucji.

@RY1@i02/2014/120/i02.2014.120.21400040f.802.jpg@RY2@

Rynek e-commerce w Polsce

Piotr Boniecki

redakcja@dgp.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.