Od węgla do stali. Jak znaleźć klientów na rynku towarowym
Po pierwsze: duże i rentowne kontrakty. Po drugie: zróżnicowany portfel klientów. PKP Cargo konsekwentnie rozwija oba atuty, dzięki czemu utrzymuje pozycję drugiego przewoźnika w UE
To był kontrakt dwóch gigantów. Pod koniec kwietnia drugi największy towarowy przewoźnik kolejowy w UE i największy na świecie producent stali podpisali umowę wartą 1 mld zł. Wynika z niej, że giełdowy gracz PKP CARGO w ciągu trzech najbliższych lat przewiezie prawie 35 mln ton towarów dla spółek z grupy ArcelorMittal, co będzie potężnym impulsem dla narodowego przewoźnika. Dla porównania: w 2013 roku Grupa PKP CARGO przewiozła łącznie 114 mln ton ładunków dla wszystkich swoich klientów.
Pociągi z portów do hut
- Potwierdzamy wyjątkowo silną pozycję naszej spółki na najbardziej konkurencyjnym rynku w Europie. Cieszę się, że dla światowych gigantów PKP CARGO okazał się partnerem biznesowym godnym zaufania. Globalne firmy doceniają nasze szerokie kompetencje pod względem zasobów taborowych i wykwalifikowanej kadry organizującej przewozy - twierdzi Adam Purwin, prezes PKP CARGO.
PKP CARGO już dziś transportuje dla kilku spółek z grupy ArcelorMittal węgiel kamienny i brunatny, koks, rudy i piryty, kamień, żwir, wapno, metale i artykuły chemiczne. Segment przewozów dla branży hutniczej jest kluczowy dla działalności PKP CARGO w ogóle, bo ta spółka obsługuje też m.in. także koncerny CMC i US Steel.
- Mimo stagnacji na rynkach stali i światowego spowolnienia w produkcji metali przewozimy wyraźnie więcej rud. W samym pierwszym kwartale 2014 r. wzrost w tym segmencie wyniósł ok. 20 proc. w ujęciu rocznym - wylicza Jacek Neska, członek zarządu PKP CARGO do spraw handlowych.
Dlaczego stalowy gracz wybrał akurat PKP CARGO? Spółka dysponuje wyspecjalizowanym taborem z możliwością przewozu 120-metrowej szyny, która od lutego jest produkowana przez ArcelorMittal w Dąbrowie Górniczej. Flagowy przewoźnik PKP ma też jednak kompetencje pozwalające na kompleksową obsługę klientów. A to jest szczególnie istotne w branży hutniczej ze względu na zróżnicowany charakter przewożonych towarów i ich parametry.
W 2014 roku Grupa PKP CARGO zarobiła na czysto ponad 65 mln zł przy przychodach 4,8 mld zł. Zysk netto skorygowany o istotne zdarzenia jednorazowe - w tym przypadku wypłatę premii prywatyzacyjnej dla pracowników - wyniósł 189 mln zł. A to daje już PKP CARGO pozycję jednego z najbardziej rentownych przewoźników w Europie z 14-procentową marżą EBITDA (czyli zyskiem przedsiębiorstwa przed potrąceniem odsetek od kredytów, podatków i amortyzacji).
Węglowa luka zapełniona
Ten rok może być jeszcze lepszy. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego po trzech miesiącach 2014 r. kolej przewiozła ponad 53,3 mln ton ładunków, czyli o 811 tys. ton więcej niż rok wcześniej. Jak wynika z danych Urzędu Transportu Kolejowego, w tym czasie PKP CARGO zwiększyła swoje udziały o 5 proc. w tzw. pracy przewozowej i o prawie 2 proc. w transportowanej masie. Osiągnięte wyniki to konsekwencja dużych, rentownych kontraktów, ale też zdywersyfikowania portfela zamówień. W oba te nurty, które zostały wpisane w giełdową strategię PKP CARGO, wpisuje się najnowszy stalowy kontrakt z koncernem ArcelorMittal.
Początek roku przyniósł zasadnicze zmiany w strukturze kolejowych przewozów towarowych. To efekt mniejszego niż w poprzednich latach zapotrzebowania ze strony energetyki na transport węgla. Łączne zapasy węgla energetycznego to około 15 mln ton, z czego 9 mln ton zmagazynowano w elektrowniach. Dopiero w czwartym kwartale eksperci spodziewają się zasadniczych zmian i wzrostu zamówień na przewozy tego paliwa. Do tego czasu elektrownie i elektrociepłownie będą przede wszystkim wykorzystywać posiadane zapasy. PKP CARGO musiała z dnia na dzień wypełnić tę lukę, żeby nagle nie odnotować tąpnięcia w wynikach.
- Przez wiele lat podstawą ich funkcjonowania i rozwoju były kontrakty realizowane dla górnictwa i energetyki. Nic nie jest jednak dane raz na zawsze. Zakładaliśmy, że taka łagodna "zima, niezima" kiedyś się zdarzy. Dlatego już wcześniej analizowaliśmy różne rozwiązania - mówi Jacek Neska z PKP CARGO.
Spółka twierdzi, że kiedy perturbacje na rynku węgla stały się faktem, a przy kopalniach hałdy rosły w zastraszającym tempie - była już na to przygotowana.
- Dzisiaj mamy zdywersyfikowane i zabezpieczone przychody i zapewnioną pracę ludzi oraz zasobów. Zdecydowanie możemy powiedzieć, że nie jesteśmy uzależnieni od jednego rodzaju towarów czy zleceniodawców - informuje PKP CARGO.
PKP CARGO jak KGHM
Jak prognozują eksperci A.T. Kearney w opublikowanym rok temu raporcie "Kolejowe przewozy towarowe w Polsce - wzrost w trybie warunkowym", ten rynek w Polsce powinien się rozwijać do 2020 r. na poziomie zbliżonym do wzrostu PKB, czyli do 3 proc. rocznie. W analizie rynku przewozów kolejowych Instytutu Jagiellońskiego z października 2013 r. pojawia się teza, że PKP CARGO ma duże szanse na osiągnięcie w ciągu najbliższych lat pozycji porównywalnej do KGHM czy PKN Orlen, a więc może decydować o kształcie rynku i znacząco zwiększyć rolę naszej gospodarki na arenie międzynarodowej.
PKP CARGO zajmuje pierwszą pozycję wśród 24 przewoźników węgla kamiennego w Polsce - ten surowiec stanowi co drugą tonę ładunku przewożonego przez spółkę w ubiegłym roku. Ale to nie wszystko. Przewoźnik dociera też z kruszywem i materiałami budowlanymi do największych odbiorców, którzy realizują duże inwestycje infrastrukturalne w Polsce (szczególną rolę odgrywał w tym segmencie podczas boomu przed Euro 2012). Świadczy też szeroko zakrojone usługi transportowe surowców niezbędnych hutom do produkcji stali (złomu, rudy żelaza, kamienia, koksu i węgla) oraz wyprodukowanych stalowych produktów i półproduktów. W zróżnicowanym koszyku usług Grupy PKP CARGO znajdują się np. produkty rolno-spożywcze, np. zboża, płody i przetwory rolne, produkty przemysłu cukrowniczego i młynarskiego oraz owoce, warzywa i ich przetwory.
Grupa PKP CARGO dysponuje największą flotą kolejowego taboru towarowego w Polsce, posiadając prawie 2,5 tys. lokomotyw i ponad 63 tys. wagonów. 1,4 mld zł to wynik oferty publicznej PKP CARGO poprzedzającej debiut giełdowy pod koniec października ubiegłego roku. Na parkiet trafiło wówczas 49 proc. papierów spółki, które kupiło m.in. 20 tys. indywidualnych inwestorów.
Mikołaj Tomaszewski
@RY1@i02/2014/087/i02.2014.087.21400040b.802.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu