Dziennik Gazeta Prawana logo

Na razie nie jest źle. Ostrożny optymizm ukraińskiego biznesu

26 czerwca 2018

Niektórym spółkom, także tym z GPW, napięta sytuacja polityczna może nawet przynieść dodatkowe zyski. Nikt nie myśli na razie o zawiązywaniu rezerw

- Nie odnotowaliśmy w naszej działalności znaczących zmian, wynikających z sytuacji na Ukrainie - deklaruje Aleksandra Bik z Grupy Fasing, która swoje wyroby eksportuje m.in. za wschodnią granicę. - Poszukiwania i wydobycie na Ukrainie przebiegają bez zakłóceń. Nie istnieją przesłanki do zawiązywania rezerw - zapewnia Jakub Korczak, wiceprezes Serinus Energy. Według niego spółka nie ma problemów ani ze sprzedażą gazu, bo popyt na ten surowiec nawet rośnie, ani z terminowym regulowaniem płatności przez kontrahentów. - Z zaniepokojeniem obserwujemy jednak rozwój sytuacji - dodaje Korczak. Za dwa tygodnie, zgodnie z zapowiedzią ministra energetyki Ukrainy, cena 1 tys. m sześc. gazu ma wzrosnąć o 100 dol., do 368 dol. Spółka w niewielkim stopniu odczuwa osłabienie hrywny (od początku roku o blisko 20 proc.), co powoduje konieczność ograniczania kosztów. Zgodnie z planem zwiększane jest jednak dzienne wydobycie gazu - ma wzrosnąć na koniec 2014 r. do 800 tys. m sześc. z 623 tys. w grudniu 2013 r.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.