Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Nie wszyscy zdążą ze scaleniem akcji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Za dwa miesiące GPW przeprowadzi weryfikację spółek groszowych według nowych zasad. Od tego momentu firmy, których średni kurs akcji w mijającym kwartale był niższy niż 50 gr, będzie umieszczać na liście alertów

Transakcje na akcjach spółek umieszczonych na liście alertów będą zawierane tylko dwa razy dziennie w systemie notowań jednolitych.

- To znaczne ograniczenie płynnego handlu akcjami, co może się przełożyć na zmniejszenie zainteresowania walorami spółki. Wpływa również na pogorszenie wizerunku spółek - wskazuje Piotr Cieślak, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Rezygnacja z kryterium zmienności kursu spowodowała, że rośnie liczba zapowiedzi scalenia akcji. W grudniu, kiedy warszawska giełda ogłosiła zmiany, taką operację zapowiedziało PBS Finanse, a w styczniu m.in.: Atlantis, Investment Friends Capital, Fon, BBI Development oraz Boryszew, jedna z większych firm chemicznych w Polsce. Scalenie polega na połączeniu akcji, po którym rośnie wartość nominalna walorów spółki i, proporcjonalnie, jednostkowa cena na giełdzie.

- Scalenie akcji jest odpowiedzią na nowe regulacje - nie pozostawia wątpliwości Piotr Szeliga, prezes Boryszewa.

Podobnie jest w przypadku BBI Development. - Chcemy uniknąć przeniesienia akcji na listę alertów. NWZ, podczas którego głosowana będzie uchwała o scaleniu akcji, zwołane zostało na 19 lutego. Procedura ruszy niezwłocznie po jej przyjęciu. Spodziewamy się, że uda nam się ją przeprowadzić w terminie do dwóch miesięcy od przyjęcia uchwały - deklaruje Michał Skotnicki, prezes spółki deweloperskiej.

Groszowe wyceny

Na giełdzie jest ponad 40 firm, których akcje kosztują teraz mniej niż 50 gr.

- Obecnie kilkanaście spółek podejmuje działania, na różnym etapie zaawansowania, które prowadzą do scalenia akcji. To oznacza, że spółki poważnie potraktowały nasze propozycje i podjęły wysiłek eliminacji problemu groszowej wyceny - mówi Katarzyna Kozłowska, rzecznik GPW.

Zdaniem specjalistów, nawet jeśli firmy groszowe już teraz zaczną się przygotowywać do scalenia, wiele może nie zdążyć z przeprowadzeniem operacji przed marcową kwalifikacją.

- Procedura nie jest prosta, a czasu jest mało - ocenia Adam Ruciński, biegły rewident i doradca inwestycyjny.

Doświadczenia pokazują, że już po podjęciu przez akcjonariuszy uchwały o scaleniu proces ten może zająć nawet kilka miesięcy. Po uchwale konieczne jest zarejestrowanie zmian w statucie spółki, a potem złożenie koniecznych dokumentów w GPW i Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych. Kiedy w 2012 r. scalenie przeprowadzał LUG, połączone papiery zaczęły być notowane po miesiącu od skierowania pism na giełdę i do depozytu. Bywa, że na tym etapie procedura się kończy. Niewystarczająco precyzyjna zdaniem KDPW uchwała o scaleniu przerwała ten proces w 2013 r. w notowanej na NewConnect Kancelarii Medius.

Fundamenty do poprawy

Radosław L. Kwaśnicki, radca prawny, partner zarządzający w Kancelarii RKKW, przyznaje, że scalenie akcji wymaga precyzji, tak aby nie doszło do żadnych błędów formalnych. Nie jest jednak drogie. - Szacuję, że w przypadku scalenia akcji koszty obsługi prawnej powinny, w standardowym przypadku, zamknąć się w przedziale 15-20 tys. zł, a całość wydatków spółki nie powinna przekroczyć dwukrotności tej kwoty - przekonuje.

Piotr Cieślak zwraca uwagę, że samo scalenie akcji nie rozwiązuje problemów spółek groszowych, które są w złej kondycji finansowej. - Kluczem do trwałego wyjścia takich spółek z grona podmiotów groszowych jest przede wszystkim poprawa ich fundamentów - tłumaczy.

@RY1@i02/2014/018/i02.2014.018.000001200.802.jpg@RY2@

Nieliczne spółki wyrwały się z grona groszowych dzięki scaleniom

Małgorzata Kwiatkowska

 malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.