Leasing nieruchomości to alternatywa dla kredytów inwestycyjnych
Jak dotąd to margines rynku. Ale ten segment usług leasingowych też dynamicznie się rozwija
Po trzech kwartałach tego roku firmy leasingowe przekazały swoim klientom nieruchomości warte ponad 1 mld zł. To wyraźnie więcej niż rok wcześniej, gdy było to 750 mln zł. Ale trzeba też zauważyć, że wynik zrobiło I półrocze, kiedy to oddano w leasing budynki o wartości 889 mln zł. W samym III kwartale było to 205,7 mln zł, o 39 proc. mniej niż przed rokiem.
W skali całego rynku - Związek Polskiego Leasingu szacuje go na ponad 24 mld zł - leasing nieruchomości nie stanowi więc dużej części. Być może dlatego, że taka transakcja ma swoją szczególną specyfikę, jest bardziej skomplikowana niż inne formy leasingu. A przede wszystkim na ogół jest transakcją długoterminową.
W przypadku leasingu nieruchomości również mamy do czynienia z dwoma najważniejszymi rodzajami umowy: czyli leasingiem operacyjnym albo finansowym. W pierwszym przedmiot leasingu jest własnością firmy leasingowej, klient używa go i płaci czynsz za to używanie. Ten czynsz może wrzucić sobie w koszty. Minus to minimalny okres trwania umowy: od początku tego roku leasing operacyjny może trwać minimum 5 lat. W leasingu finansowym formalnie nieruchomość stanowi składnik majątku klienta. A kosztem są części odsetkowe rat i amortyzacja wyleasingowanego budynku. Ale dodatkowy atut to możliwość elastycznego kształtowania czasu trwania umowy.
Typowe cechy leasingu nieruchomości to minimalna wartość inwestycji (przykładowo może to być 1 mln euro) i minimalna wpłata własna (np. 15 proc. wartości nieruchomości). Specyficznym typem transakcji, wykorzystywanym głównie w tym segmencie rynku, jest leasing zwrotny. W uproszczeniu polega on na tym, że właściciel budynku odsprzedaje go firmie leasingowej, po czym bierze w leasing. Po co? Przede wszystkim uzyskuje jednorazowy duży zastrzyk gotówki. Może z nią zrobić, co zechce, bo środki pozyskane w ten sposób nie są znaczone - w przeciwieństwie do kredytu bankowego, który na ogół udzielany jest na określony cel. Z pieniędzy z leasingu zwrotnego można spłacić kosztowną pożyczkę z banku, zainwestować np. w nowe maszyny, czy - po prostu zdecydowanie poprawić sobie płynność finansową. Jednocześnie - wcale nie traci nieruchomości. Tak jak w przypadku leasingu innych aktywów po spłaceniu rat może z powrotem stać się jej właścicielem. Nie bez znaczenia są też korzyści podatkowe: przy leasingu operacyjnym całość rat można wrzucić w koszty.
Leasing zwrotny nieruchomości może być też dobrą metodą na odmrożenie aktywów przez firmę, która żyje z obrotu nieruchomościami. To parkowanie aktywów. Można w ten sposób przeczekać dekoniunkturę na rynku: cena odkupu zapisana w umowie leasingowej jest stała - a więc po wygaśnięciu kontraktu mamy gwarancję, że nie dopłacimy, jeśli koniunktura się poprawi. Pieniądze pozyskane od leasingodawcy możemy inwestować i na nich zarabiać - a sprzedając nieruchomość już po odkupie za wyższą cenę dodatkowo zyskać.
Transakcja może też przebiegać w bardziej "klasyczny" sposób: to znaczy klient firmy leasingowej nie musi być właścicielem nieruchomości, może jedynie chcieć z niej korzystać przez jakiś czas i mieć opcję wykupu. W takim układzie firma leasingowa kupuje budynek, a następnie przekazuje go w leasing. Umowę można zawrzeć już na etapie budowy. Inwestorem formalnie jest wówczas firma leasingowa, a klient opłacając raty z tytułu umowy leasingowej ma z tego np. korzyści podatkowe. To alternatywa dla kredytu inwestycyjnego. Co można brać w leasing? Wszystkie nieruchomości komercyjne: centra handlowe, magazyny, hotele, hale produkcyjne.
@RY1@i02/2014/013/i02.2014.013.03700020e.802.jpg@RY2@
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu