Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Małe firmy znów dają pracę na etat

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przedsiębiorcy wiążą ze sobą załogi. Boją się, że przy rosnącej gospodarce będzie trudno o fachowców

Poprawa na rynku pracy to już nie tylko kurczące się bezrobocie. To także coraz częściej korzystniejsze warunki zatrudniania pracowników. Wskazują na to najnowsze dane GUS. Według nich w ub.r. w firmach o liczbie pracujących do dziewięciu osób na podstawie umowy o pracę zatrudnionych było prawie 1 mln 218 tys. osób. To o 4,2 proc. więcej niż w roku poprzednim. - To między innymi efekt wzrostu liczby mikroprzedsiębiorstw, wśród których część nowych podmiotów zatrudniała pracowników na etatach - ocenia dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan. Ponadto jej zdaniem wyraźnie widać wzrost przychodów w mikroprzedsiębiorstwach. W ubiegłym roku zwiększyły się o ponad 5 proc. - Żeby wypracować wyższe przychody, firmy musiały więc zatrudniać dodatkowych pracowników - wyjaśnia dr Starczewska-Krzysztoszek.

Było to możliwe dzięki poprawie koniunktury gospodarczej, o czym świadczy przyspieszony wzrost produktu krajowego brutto. W ub.r. zwiększył się on o 3,4 proc., podczas gdy w roku poprzednim wzrósł tylko o 1,7 proc. - W związku z lepszymi perspektywami gospodarki w części mikroprzedsiębiorstw pracodawcy chcieli mocniej związać pracowników z firmą. Dlatego oferowali im etaty zamiast dotychczasowych zleceń lub umów o dzieło, bo obawiali się, że znalezienie nowych fachowców będzie kłopotliwe z uwagi na rozwijającą się gospodarkę - uważa dr Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku.

- Ponadto mikroprzedsiębiorstwa są bardziej skłonne do zatrudniania na podstawie umów o pracę, bo dzięki nim mogą przyciągnąć lepszych pracowników - twierdzi Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Na zmianę zachowań pracodawców wpływ miała również poprawa sytuacji na rynku pracy. W końcu ubiegłego roku liczba bezrobotnych była o 333 tys. mniejsza niż w grudniu poprzedniego roku, a stopa bezrobocia obniżyła się w tym czasie o 1,9 pkt. proc. do 11,5 proc. W efekcie wzrosła siła przetargowa pracowników, przynajmniej w niektórych zawodach i na niektórych stanowiskach. - Mogli więc silniej negocjować warunki zatrudnienia i przyjmować etaty zamiast umów śmieciowych - ocenia dr Wojciechowski.

W tym roku liczba pracowników zatrudnionych na podstawie umów o pracę może nadal rosnąć. Głównie dlatego, że zmniejsza się bezrobocie. We wrześniu spadło ono do 9,9 proc., a liczba osób bez pracy do ponad 1,5 mln. Tak korzystnego wyniku nie było od siedmiu lat. Jeśli tendencja spadkowa się utrzyma, zacznie się odradzać rynek pracownika kosztem rynku pracodawcy.

@RY1@i02/2015/200/i02.2015.200.000000400.802.jpg@RY2@

Janusz K. Kowalski

 janusz.kowalski4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.