Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolekcjoner samochodów

30 czerwca 2018

Przemysław Vonau, który w kwietniu zasiadł w fotelu szefa polskiego oddziału firmy AAA Auto, awansował do zarządu grupy. Jest w nim jedynym nie-Czechem

Przemysław Vonau łączy teraz dwie funkcje: dyrektora generalnego AAA Auto w Polsce i członka zarządu całej grupy kapitałowej, która specjalizuje się w sprzedaży używanych samochodów. Odpowiada za rozwój, w tym ekspansję geograficzną AAA Auto. - Chodzi o rozbudowę sieci salonów głównie w Polsce i na Węgrzech. Czeski oraz słowacki rynek są już nimi nasycone w wystarczającym stopniu - tłumaczy Przemysław Vonau.

- Nie oznacza to, że nie zamierzamy się tam rozwijać. Będzie to jednak rozwój w nowych obszarach biznesowych, jak np. wynajem samochodów czy świadczenia nowych usług związanych z motoryzacją - wyjaśnia. Vonau to jedyny Polak w zarządzie AAA Auto, wszyscy pozostali to Czesi. - Nie znam wprawdzie czeskiego, ale posiedzenia odbywają się zazwyczaj po angielsku, więc nie będę miał problemu. Zresztą po półrocznej pracy w firmie osłuchałem się już na tyle z czeskim, że bardzo dużo rozumiem - deklaruje. Poza angielskim nowy członek władz AAA Auto włada biegle także niemieckim i francuskim.

Jego rodzina wywodzi się ze Szwabii, a jej drzewo genealogiczne sięga 1230 r. W XIX wieku Vonauowie przywędrowali do Galicji i tu osiedli, z czasem się polonizując. - Część moich przodków podczas wojny walczyła w partyzantce i w 1945 r. nie złożyła broni. W ramach reperkusji władze rozrzuciły ich po całej Polsce, moi dziadkowie trafili na Warmię i Pomorze. Ja urodziłem się w Gdyni - opowiada prezes. - Wychowywałem się jednak w Londynie, gdzie spędziłem większość dzieciństwa. Ojciec był tam przedstawicielem Polski w Międzynarodowej Organizacji Morskiej - dodaje. Do Polski wrócił na studia.

Jest absolwentem handlu zagranicznego na SGH. - Przemek dobrze się uczył, ale nie był kujonem - mówi szef Browaru Jabłonowo Hubert Buksowicz, przyjaciel Vonaua. - Zawsze umiał wybrać to, co ważne, i głównie do tego się przykładał. Ekonomię polityczną socjalizmu, której musieliśmy się wtedy uczyć, zdał "tylko" na czwórkę. I tak przyzwoicie... - śmieje się. Później Vonau ukończył jeszcze roczny program MBA w szkole INSEAD. - Zawodowo zajmowałem się dotychczas głównie doradztwem strategicznym - mówi. Zanim przyszedł do AAA Auto, do końca 2014 r. kierował polskim oddziałem międzynarodowej firmy doradczej Roland Berger Strategy Consultants. - Na zlecenie wicepremiera Janusza Piechocińskiego przygotowywałem plan restrukturyzacji polskiego górnictwa - dodaje.

W obecnej pracy może godzić obowiązki zawodowe ze swoim hobby, czyli kolekcjonowaniem samochodów z lat 80. i 90. Tą pasją zaraził się jeszcze pod koniec ubiegłego wieku. Ozdobą kolekcji jest prawie 30-letnie ferrari, którym Vonau lubi podróżować w czasie wakacji, najchętniej wybierając się z żoną (i trójką dzieci) do Włoch lub Francji. - Byłem tym autem w 2007 r. na obchodach 60-lecia Ferrari w Maranello na torze Fiorano - wspomina prezes. - Chciałbym jeszcze kupić poloneza, takiego sprzed 1980 r., jakim w "07 zgłoś się" jeździł porucznik Borewicz - wyznaje. To marzenie dotyczące hobby. A zawodowe? - Zrobić z AAA Auto potentata na rynku samochodów używanych w Polsce i przez to zmienić oblicze tego rynku. To naprawdę sprawiłoby mi wielką przyjemność - deklaruje.

@RY1@i02/2015/176/i02.2015.176.000001600.803.jpg@RY2@

materiały prasowe

Przemysław Vonau będzie rozbudowywał sieć salonów firmy

Bartłomiej Mayer

bartlomiej.mayer@infor.pl

Sylwetki innych znanych przedsiębiorców

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.