Sponsor ku chwale ojczyzny
Jak zyskać przychylność tłumów, gdy się jest państwową firmą? Najlepiej zostać mecenasem sportu
W ostatnią sobotę w ramach inauguracji nowego sezonu piłkarskiej ekstraklasy Górnik Łęczna zmierzył się z Ruchem Chorzów. Na boisku wiele się nie działo, w przeciwieństwie do reklamowych band na stadionie. Cały czas migotały reklamy państwowych firm: Węglokoksu, Azotów Chorzów i Huty Łabędy. To sponsorzy Ruchu. Bez ich udziału klub zapewne miałby problemy, by funkcjonować. Finansowa kroplówka Skarbu Państwa wciąż mu na to pozwala. Ruch mimo wsparcia przegrał u siebie 0:2, ale ma ambitne plany na przyszłość. Wilk syty i owca cała. Klub może grać, a firmy mają korzyści i są modne. Bo teraz sport trzeba wspierać, szczególnie jak się jest na państwowym wikcie. Może z tego założenia wyszła PGE Polska Grupa Energetyczna, która spektakularnie wsparła ostatnio Stadion Narodowy w Warszawie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.