Ożywienie później, niż zakładano
Polski rynek budowlany stoi w przededniu inwestycyjnego boomu związanego m.in. z realizacją kontraktów współfinansowanych z nowego budżetu Unii Europejskiej. Zwiększony popyt na materiały budowlane oznacza jednak większe ryzyko trafienia na nieuczciwych producentów. Walczy z nimi m.in. branża cementowa
Branża budowlana jak kania dżdżu czeka na ożywienie. W ubiegłym roku produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 3,6 proc. To wynik lepszy od tego z 2013 r., kiedy spadła o 12 proc. Branży daleko jednak do rekordu, jaki został odnotowany pod tym względem w 2011 r. Wówczas produkcja budowlano-montażowa zwiększyła się o 16,3 proc. Co więcej, pierwsze miesiące tego roku nie dają nadziei na poprawę. Od stycznia do końca maja wzrost nastąpił zaledwie o 2,9 proc. Według ekspertów mogą to być jednak już ostatnie miesiące zastoju w budowlance. Będzie to zasługa wzrostu rynku m.in. dzięki kontraktom na inwestycje współfinansowane z nowego budżetu Unii Europejskiej. Zyskają na tym nie tylko spółki budowalne, ale też ich dostawcy. W związku z tym już wkrótce, a na pewno od 2016 r. wskaźnik produkcji montażowo-budowlanej powinien prezentować się zdecydowanie lepiej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.