Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Na odległość leczą szybciej i taniej

2 lipca 2018

Dochody z telemedycyny w Polsce co roku rosną o połowę

Eksperci firmy konsultingowej Deloitte szacują, że krajowy rynek telemedycyny jest teraz wart kilkanaście milionów dolarów. A rozwija się w tempie 50 proc. rocznie. Znacznie większej dynamiki można się spodziewać, kiedy segment ten zostanie odrębnie uregulowany w polskich przepisach.

- Nad potrzebnymi zmianami pracuje już rząd - zauważa Krzysztof Jakubowski, starszy menedżer w Deloitte.

Na tego typu usługi mocno stawiają prywatne placówki. Medicover już ponad jedną trzecią umów obsługuje zdalnie, a wszystkich pacjentów ma 550 tys. W skali miesiąca z usług telemedycyny, oferowanych nieodpłatnie, korzysta więc w firmie średnio kilkadziesiąt tysięcy osób. Obecnie spółka we współpracy m.in. z Instytutem Karolinska ze Sztokholmu prowadzi pilotaż wykorzystania aplikacji na smartfony wspomagającej kontrolę cukrzycy.

- Dane z aplikacji płyną bezpośrednio do elektronicznej karty choroby, leczenie osoby korzystającej z tej aplikacji jest dużo bardziej efektywny - komentuje dr n. med. Piotr Soszyński, dyrektor ds. medycznych, członek zarządu Medicover.

Na telemedycynę stawia też Lux Med. W 2010 r. spółka uruchomiła teleradiologię, czyli zdalne opisy i konsultacje badań obrazowych. Pacjenci mogą kierować dodatkowe pytania do specjalisty, u którego byli na wizycie.

- Niedawno uruchomiliśmy także e-Gabinety: komunikację z pielęgniarkami i położnymi w formie czatu - mówi dr n. med. Krzysztof Kurek z zarządu ds. medycznych Lux Medu.

Także PZU, które od 2014 r. mocno inwestuje w sektorze opieki zdrowotnej, wdraża rozwiązania z zakresu telemedycyny. Pacjenci mogą się umówić na wideo czacie z dietetykiem, fizjoterapeutą, alergologiem czy endokrynologiem.

- Inwestując w zakupy nowego sprzętu medycznego, np. radiologicznego, zwracamy uwagę na to, by były to urządzenia umożliwiające pracę zdalną - dodaje Marek Bogacki, dyrektor ds. relacji z publicznym sektorem zdrowia PZU.

Skąd ten rozwój zdalnych rozwiązań w opiece zdrowotnej? Rozmówcy DGP wskazują kilka przyczyn. Idziemy śladem rozwiniętych rynków medycznych, także pacjenci oczekują szybkich i nowych rozwiązań. Do tego dochodzą braki, z jakimi boryka się polska medycyna

- Uwzględniając przewidywaną długość życia pacjentów, ich potencjalne schorzenia oraz obecne i oczekiwane zaangażowanie służb medycznych w Polsce, mamy za mało personelu medycznego. Deficyt ten będzie narastał w kolejnych latach. Rozwiązania telemedyczne są bardzo pożądane - ocenia Marek Bogacki.

Patrycja Otto

Małgorzata Kwiatkowska

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.