Chcemy być najwięksi w tej części Europy
Ryszard Trepczyński: Polska gospodarka może w najbliższych latach rozwijać się w tempie 3-3,5 proc. rocznie, ale wymaga zwiększenia innowacyjności, która pozwoli na wytwarzanie produktów w oparciu o własne rozwiązania technologiczne i rozwijające się rodzime firmy
Grupa PZU niedawno przedstawiła nową strategię 3.0 na lata 2015-2020. Czy i jak w porównaniu ze strategią z 2012 r. zmieniła się ocena perspektyw polskiej gospodarki?
Ocena perspektyw polskiej gospodarki w porównaniu z 2012 r. jest teraz lepsza. Przypomnijmy, że mieliśmy wtedy do czynienia z dość ostrą fazą kryzysu zadłużeniowego w strefie euro. Chociaż strukturalne problemy strefy euro, w tym wysoki poziom zadłużenia, nie zostały jeszcze rozwiązane, to zewnętrzne uwarunkowania wzrostu polskiej gospodarki wyglądają dziś znacznie lepiej. Euro przestało być walutą przewartościowaną, ryzyko zaburzeń finansowych w strefie euro zmniejszyło się i widać w końcu oznaki przyspieszenia gospodarczego. Po dwóch latach spowolnienia mamy także wyraźniejsze ożywienie wzrostu PKB w Polsce. Wzrost gospodarczy napędzany jest obecnie zarówno dzięki wzrostowi konsumpcji, jak i inwestycjom. Nadspodziewanie dobrze radzi sobie także eksport.
W jakim tempie będziemy w takim razie rozwijać się w najbliższych latach?
Długoterminowe prognozy obarczone są wysokim ryzykiem, ale wydaje się, że możliwe jest utrzymanie średniego tempa wzrostu PKB do 2020 r. pomiędzy 3,0 a 3,5 proc. rocznie. W krótszym okresie ryzyko realizacji gorszego scenariusza makroekonomicznego wynika przede wszystkim z trudnego przewidzenia rozwoju, konfliktu rosyjsko-ukraińskiego czy problemów strefy euro wynikających z ewentualnego grexitu. Z drugiej strony możliwe, że spadek cen ropy okaże się bardziej trwały, stanowiąc silniejszy niż teraz oceniamy impuls dla globalnego wzrostu gospodarczego.
Jakie są mocne strony polskiej gospodarki, a gdzie widać potencjalne zagrożenia?
W kondycji Polski na plus można zaliczyć takie kwestie jak np. to, że deficyt obrotów bieżących jest obecnie bliski 1 proc. PKB, a deficyt sektora finansów publicznych w relacji do PKB jest redukowany. Nadal zasilani jesteśmy funduszami z UE. Zachowujemy konkurencyjność, polscy eksporterzy powiększali ostatnio swoje udziały w rynku strefy euro, pozyskując także nowe rynki. Ale przed nami olbrzymie wyzwania, jak np. bardzo złe perspektywy demograficzne. Jednocześnie trzeba będzie także sprostać wymogom europejskiej polityki energetycznej w zakresie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Potrzebujemy zwiększenia innowacyjności w gospodarce, tak by wytwarzać produkty o wysokiej wartości dodanej w oparciu o własne rozwiązania technologiczne i rozwijające się rodzime firmy. Na to wszystko nakłada się stosunkowo niska stopa inwestycji i oszczędności. Tymczasem brakuje faktycznego wsparcia dla upowszechniania systematycznego inwestowania w oparciu o III filar systemu emerytalnego. Pracownicze programy emerytalne, które powinny być rozwiązaniem powszechnym w firmach, nadal pozostają opcją niemal elitarną, a gromadzenia kapitału potrzebują nie tylko przyszli emeryci, ale i gospodarka. To przecież oszczędności emerytalne Polaków mogą i powinny być coraz ważniejszym źródłem finansowania inwestycji w gospodarce. Opłaci się to nam wszystkim.
Które z segmentów, typów inwestycji PZU zamierza w nowej strategii nadal rozwijać?
TFI PZU planuje wkrótce pierwszą emisję publiczną nowego Funduszu Inwestycyjnego Akord. Fundusz ten, to kolejny, po świetnie radzących sobie funduszach niepublicznych FIZ Forte i FIZ Medyczny, przykład udostępniania klientom zewnętrznym możliwości inwestowania w sposób podobny do tego, w jaki od lat, z powodzeniem inwestuje swoje aktywa Grupa PZU. Planowane uruchomienie FIZ Akord, obok innych nowych przedsięwzięć, jest logiczną konsekwencją kilkuletniego procesu zmian w PZU Inwestycje. Prawie cztery lata temu bardzo mocno zaczęliśmy zmieniać sposób zarządzania aktywami w Grupie PZU. Stopniowe przechodzenie od pasywnego inwestowania (opartego na obligacjach skarbowych i pasywnym portfelu polskich akcji) do bardzo aktywnego podejścia, opartego w coraz większym stopniu na strategii absolut return przy wykorzystaniu szerokiej palety instrumentów z rynku globalnego, przyniosło wymierne korzyści finansowe. Efektem jest utrzymująca się dominująca kontrybucja wyniku z działalności lokacyjnej do wyniku finansowego całej Grupy. Rozpoczętej cztery lata temu zmianie sposobu zarządzania aktywami towarzyszyła reorganizacja pionu inwestycji Grupy PZU. W efekcie aktywność PZU Inwestycje skoncentrowana została w TFI PZU, obecnie największym pod względem zarządzanych aktywów TFI w Polsce. TFI PZU to w tej chwili nie tylko inwestycje na wszystkich wartych zainteresowania rynkach globalnych, ale i aktywność w na rynkach zróżnicowanych klas aktywów, od globalnych akcji, obligacji i pochodnych przez rynek wyspecjalizowanych aktywów medycznych, złożone transakcje na rynku kredytowym po rynek nieruchomości. Dla przykładu, za sprawą aktywności Biura Sektora Nieruchomości, specjalne fundusze należące do Grupy PZU czerpią zyski z posiadania istotnej części rynku magazynów logistycznych w Polsce.
Poprzednio jako jeden z kierunków działań związanych z rozszerzaniem palety inwestycji PZU zapowiadało m.in. zwiększanie zaangażowania w bezpośrednie finansowanie przedsiębiorstw, m.in. przez udzielanie pożyczek i obejmowanie obligacji. Czy to nadal aktualny element strategii?
Jest to jak najbardziej aktualny element naszej strategii. Zwracam jednak uwagę, że to nie tylko klasyczne zaangażowania kredytowe, ale również transakcje strukturyzowane, mezzanine czy long term equity. Tylko w minionym roku przeprowadziliśmy kilkanaście transakcji, a nasz portfel osiągnął 8 mld zł. Do końca tego roku planujemy przekroczenie 10 mld zł.
Jakie znaczenie dla PZU w zakresie inwestycji będzie miała warszawska giełda? Ostatni rok to w Warszawie spadek obrotów, płynności i zmienności.
Działamy w polskich warunkach, mamy w swojej ofercie fundusze inwestujące w polskie akcje, więc w sposób naturalny rodzimy rynek stanowi ważną część naszych inwestycji. Utrudnieniem jest oczywiście rozmiar rynku i problem z płynnością.
Czy pana zdaniem warszawska giełda ma szansę w najbliższym czasie podnieść się z marazmu, jaki zapadł na niej po reformie OFE i wybuchu konfliktu na Ukrainie?
Nie da się ukryć, że zmiany, jakie dotknęły sektor OFE, miały wpływ na warszawską giełdę. Chodzi zarówno o wyceny spółek, jak i liczbę ofert publicznych. GPW stała się mniej atrakcyjna jako miejsce pozyskiwania kapitału. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że porównując GPW do giełd zagranicznych, tak duży udział funduszy emerytalnych nie był czymś naturalnym. Jeśli chodzi o Ukrainę, to nadal postrzegamy ją w kategorii ryzyka. Podobnie zresztą jak kłopoty Grecji oraz sprawę kredytów frankowych, które stanowią specyficzny czynnik ryzyka dla polskiego sektora bankowego.
Jakie są oczekiwania spółki wobec notowań głównych indeksów giełdowych w Warszawie w perspektywie 12-18 miesięcy?
O zachowaniu naszej giełdy zdecydują pespektywy polskiej gospodarki i atrakcyjność wycen spółek. Uważam, że obydwa czynniki powinny sprzyjać GPW zarówno w krótkim, jak i średnim terminie. Fundamenty polskiej gospodarki są zdrowe i spodziewamy się stopniowego przyspieszenia wzrostu gospodarczego. To z kolei powinno mieć przełożenie na poprawę wyników spółek. Patrząc na wyceny spółek, uważam, że są one rozsądne, zwłaszcza w otoczeniu niskich stóp procentowych, nawet biorąc pod uwagę wzrosty kursów, z jakimi mieliśmy do czynienia w I kwartale tego roku. Należy również pamiętać, że polska giełda w ostatnim okresie zachowywała się znacząco słabiej od dojrzałych rynków europejskich, w samym I kwartale niemiecki DAX wzrósł o ponad 22 proc., francuski CAC 40 o ponad 19 proc., a polski WIG jedynie o 5 proc., co sprawiło, że wyceny polskich spółek stały się relatywnie atrakcyjniejsze.
Jakim portfelem do zainwestowania, jeśli chodzi o środki własne i pod zarządzaniem, dysponuje obecnie PZU?
Mówimy o kwocie ok. 50 mld zł, z czego ponad 28 mld zł znajduje się w TFI PZU. Blisko 7 mld zł to aktywa klientów zewnętrznych.
Czy zamierzacie wychodzić z inwestycjami za granicę?
W tym rozumieniu już od dawna jesteśmy obywatelami świata. Za sprawą naszych funduszy i portfeli global macro inwestujemy w waluty, stopy procentowe i surowce na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. Jeżeli chodzi o aktywność w pozyskiwaniu klientów, to mogę zdradzić, że do końca roku chcielibyśmy otworzyć nasze fundusze nieruchomości dla zagranicznych instytucji finansowych. Posiadamy w tym zakresie kompetencje, które wydają się być bardzo interesujące dla takich inwestorów.
Analogiczne pytanie o klientów lokalnych. Czy macie pomysły na nowe rozwiązania produktowe?
Wspominałem wcześniej o funduszu Akord, którego strategia opiera się na global macro i który będzie dostępny dla klienta detalicznego, a jego certyfikaty będą notowane na giełdzie. Na początku kwietnia wprowadziliśmy nowe portfele kapitałowe, rozwinięcie już wcześniej oferowanego Portfela PZU Święty Spokój, które są dostępne w oddziałach PZU. Podobnie jak w przypadku klientów zagranicznych, rozważymy umożliwienie koinwestycji w funduszach nieruchomości. Generalna zasada jest taka, że planujemy oferować tylko takie produkty, które sami chcielibyśmy posiadać. Już teraz w przypadku wielu strategii inwestujemy razem z naszymi klientami, dzieląc takie same ryzyko.
Jak te wszystkie zmiany, nowe strategie, produkty mają wpłynąć na pozycję Grupy PZU i TFI PZU na polskim rynku zarządzania aktywami w najbliższych latach?
Na pewno na utrzymanie pozycji lidera na rynku TFI pod względem wartości zarządzanych aktywów, a wręcz zwiększenie dystansu pomiędzy nami a pozostałymi uczestnikami rynku. Dążymy do tego, aby Grupa PZU była największym asset managerem w tej części Europy. Od lat wyniki z działalności lokacyjnej stanowią podstawę wyniku PZU. Teraz koncentrujemy się na klientach zewnętrznych. Marzy nam się, żeby PZU Inwestycje były dla Grupy PZU tym, czym jest Pimco dla Grupy Allianz.
@RY1@i02/2015/075/i02.2015.075.21400040d.801.jpg@RY2@
Ryszard Trepczyński, członek zarządów PZU i PZU Życie, odpowiedzialny za pion inwestycji
Rozmawiała Anna Nowak
PARTNER
@RY1@i02/2015/075/i02.2015.075.21400040d.102.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu