Najwyższy czas, by to dzieci przejęły stery
PATRONAT
Przyszłość biznesu rodzinnego w Polsce - pod takim hasłem upłynął Międzynarodowy Kongres Firm Rodzinnych w Poznaniu. Eksperci starali się zwrócić uwagę na problem, z jakim borykają się polskie przedsiębiorstwa rodzinne, a który coraz bardziej zagraża ich dalszemu bytowi.
- Mowa o niechęci nestorów do przekazywania biznesu sukcesorom. Dowodem na to są badania, z których wynika, że w 80 proc. firm rodzinnych wciąż nie została opracowana strategia sukcesyjna. Przed jej wdrożeniem właścicieli powstrzymuje przede wszystkim lęk o to, że ich dzieci zmarnują to, na co oni pracowali bardzo ciężko przez ostatnie lata swojego życia - komentuje dr Ewa Więcek-Janka z Instytutu Biznesu Rodzinnego, będącego organizatorem imprezy.
Tymczasem oddanie sterów firmy młodszemu pokoleniu może być szansą na rozwinięcie skrzydeł, w tym pozyskanie nowych rynków zbytu oraz dotarcie do nowych grup klientów. - Sukcesorzy podążają z duchem czasu. W przeciwieństwie do nestorów, którzy często nie widzą potrzeby uruchomienia strony internetowej czy założenia konta na Facebooku. Młode pokolenie dużo lepiej rozumie korzyści wynikające z wdrażania nowych technologii, jest też odważniejsze we wprowadzaniu innowacji na terenie zakładu pracy, które nie tylko pozytywnie wpływają na strukturę kosztów, lecz także na pozycję firmy na rynku - wyjaśnia dr Więcek-Janka.
Młode pokolenie dużo chętniej bierze też udział w fuzjach i przejęciach, które jego zdaniem dają więcej możliwości na rozwój. Przy myśleniu o ekspansji zagranicznej młodych interesuje nie tylko możliwość rozpoczęcia sprzedaży produktów na innych rynkach, ale i przenoszenie tam produkcji.
- Dbamy też o dobre relacje z lokalnymi przedsiębiorcami. Wiemy, że to również jest podstawa sukcesu - tłumaczy dr Alicja Hadryś-Nowak, sukcesorka w firmie Gartenholtz H&H, specjalizującej się w produktach drewnianych do ogrodu.
Zaproszeni paneliści podkreślali, że siłą młodych ludzi jest też to, że to u nich rodzi się najwięcej pomysłów, które czasem realizują w postaci własnych start-upów. - Oni mają za darmo to, za co zagraniczne koncerny płacą krocie, bo tylko w ten sposób są w stanie dalej się rozwijać - dodają eksperci.
Międzynarodowy Kongres Firm Rodzinnych w Poznaniu odbył się już po raz drugi. Tym razem na imprezie gościło 300 uczestników. Rok temu było ich mniej niż 200.
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu