Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

To odpowiedni czas na podjęcie współpracy z naszym sąsiadem

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Czy po spotkaniu w Mińsku możemy mówić o nowym otwarciu w stosunkach gospodarczych z Białorusią?

Z pewnością tak. Oprócz wcześniejszych rozmów na najwyższym szczeblu politycznym - prezydenta Białorusi z naszym premierem, wicepremierem i prezydentem - ważnym elementem już podczas polsko-białoruskiego forum były spotkania na szczeblu biznesu. I najważniejsze jest to, że te nasze działania spotkały się z bardzo dużym zainteresowaniem polskich przedsiębiorców. Liczba firm, które były obecne w Mińsku, była rekordowa: ponad 150 przedstawicieli polskich przedsiębiorców, dużo więcej niż w przeszłości. To oznacza, że wysiłki, które podejmujemy na szczeblu politycznym, przynoszą rezultaty i istnieje potrzeba takich działań.

Czy rodzi się nowa, dobra tradycja wyjazdów przedstawicieli rządu z firmami na zagraniczne wizyty?

Nie są to tylko wyjazdy z firmami. Staramy się, by w spotkaniach biznesmenów brali również udział przedstawiciele naszych instytucji finansowych, które znajdują się pod nadzorem Ministerstwa Rozwoju, a które oferują efektywne formy finansowania działań eksportowych. Dlatego na Białorusi byli prezesi PAIZ, BGK, KUKE. Pozwala to stworzyć dobrą komunikację i wymianę informacji o potrzebach. To na Białorusi udało się osiągnąć.

Czy Białoruś to perspektywiczny rynek dla polskich przedsiębiorców?

Oczywiście. Tak jak oczywiste jest to, że najłatwiej jest handlować z sąsiadami, tak oczywiste jest to, że musimy być obecni na białoruskim rynku. Mamy wiele przewag konkurencyjnych, wynikających m.in. z bliskości, niewielkich różnic kulturowych, znajomości tego rynku. Tym bardziej że moment jest bardzo dobry, sytuacja jest sprzyjająca. Białoruś - co widać w ostatnich miesiącach - wyraźnie otwiera się na rynki zagraniczne, na inwestycje zagranicznego kapitału. Wynika to m.in. z sytuacji gospodarczej kraju.

W jakiej formie ta współpraca powinna być rozwijana?

Na pewno będziemy promować eksport. Cieszymy się, że już obecnie notowana jest nadwyżka w eksporcie polskich produktów, szczególnie towarów rolno-spożywczych, np. jabłek. Ostatnio rośnie też eksport produktów o wysokim stopniu przetworzenia, np. tramwajów. Nie zamykamy się też oczywiście na import z Białorusi. Jest to też dobry moment na inwestycje polskich firm na tamtejszym rynku.

Obecnie widać na Białorusi trend prywatyzacyjny. Czy zdaniem resortu gospodarki jest miejsce dla polskich firm w procesach prywatyzacyjnych na Białorusi?

W tym roku prywatyzowanych jest 56 białoruskich firm. Z pewnością tam, gdzie jest prowadzona prywatyzacja, zwłaszcza u naszych sąsiadów - są szanse na to, aby polski biznes się zaangażował . To muszą być jednak decyzje biznesowe. Zadaniem administracji publicznej jest wspieranie tych procesów, pośredniczenie w wymianie informacji - i to będziemy robić. Jednak same decyzje muszą wynikać z rachunku ekonomicznego, z ocen dokonywanych przez same firmy. Będziemy starać się przy tym, by nasze instytucje finansowe dostrzegły szansę w rozwoju strategii działania na obszar wschodni. Białoruś to dobry kierunek rozwoju.

Położenie między Rosją a Polską sprawia, że wielu polskich przedsiębiorców obawia się ryzyka politycznego. Czy słusznie?

Powinniśmy traktować je jako naszą dużą przewagę, nasz atut. Tak jak Białoruś może być postrzegana jako brama na wschód, tak Polska - jako kraj graniczący z Niemcami, z Unią Europejską - ma szansę stać się bramą na Zachód dla białoruskich eksporterów czy inwestorów. Dlatego tak ważny jest rozwój infrastruktury i odpowiednich warunków dla tranzytu. O tym też rozmawialiśmy.

Czy jednak Białorusi nie jest bliżej do Rosji niż do Unii Europejskiej?

Politycznie tak, natomiast gospodarczo nie da się uciec od rachunku ekonomicznego. W sytuacji gdy rubel białoruski jest dewaluowany, istnieje potrzeba napływu dewiz. A z innej strony słaba waluta też daje olbrzymie możliwości eksportowania towarów, które są tam wytworzone. Taka sama sytuacja jest na Ukrainie; słaba hrywna spowodowała, że polskie firmy, które uruchomiły tam produkcję, osiągają obecnie świetne wyniki w eksporcie. Produkcja na Ukrainie stała się nadzwyczaj konkurencyjna. Podobny efekt można zauważyć na Białorusi. Z innej strony dewaluacja rubla nie wpływa na możliwości eksportowe na wschód, ponieważ także inne waluty krajów wschodnich uległy osłabieniu w ostatnim czasie. To dobry kierunek ekspansji polskich firm.

A więc i inwestycje, i akwizycje na białoruskim rynku?

Tak, to dobry czas na akwizycje, co potwierdza zainteresowanie polskich firm tą kwestią.

Polskie firmy, z którymi rozmawialiśmy, cenią sobie, że obecnie BGK i KUKE realizują program wsparcia eksportu usług. Przykładowo konsorcja firm budowlanych zyskują kontrakty w dużej mierze dzięki temu, że dostęp do kredytów zapewniły białoruskiej stronie polskie banki. Czy tego typu działania będą kontynuowane?

Jak najbardziej. Dla powodzenia rozwoju eksportu czy inwestycji kluczowe są właśnie tego typu działania instytucji finansowych, które zapewniają środki finansowe czy też instrumenty poprawiające płynność obrotu. Udział instytucji finansowych jest bezwzględnie konieczny - również dlatego, że wiele krajów zachodnich takie instrumenty stosuje. W efekcie ich firmy wygrywają kontrakty również dzięki dostępowi do nowych, lepszych instrumentów wspierania eksportu czy inwestycji. Jesteśmy na dobrej drodze, by takie instrumenty zastosować u nas na szerszą skalę, co pozwoli zwiększyć konkurencyjność naszych firm. Nasze zaangażowanie w realizację tego typu projektów będzie duże.

A źródło finansowania?

Mamy w sumie pakiet 30 mld zł na wspieranie eksportu - w postaci różnych instrumentów: kapitałowych, dłużnych, poręczeń, gwarancji, factoringu i innych tych instrumentów, które poprawiają płynność w realizacji płatności w transakcjach zagranicznych. W przypadku zainteresowania przedsiębiorców i gdy będzie to zasadne - będziemy się starali, aby dostępność środków z przeznaczeniem na kierunek białoruski zwiększyć.

A jeśli chodzi o inne działania? Przedsiębiorcy skarżą się też na liczne bariery, np. związane z cłami czy niedostateczną infrastrukturą na granicach.

Mam nadzieję, że teraz, gdy nasze stosunki są serdeczne, życzliwe, będziemy stopniowo likwidować bariery, m.in. związane z przepływem na granicy. Będziemy też wspierać Białoruś w dążeniu do wejścia do WTO.

Chcemy ponadto zwiększać naszą obecność instytucjonalną w Mińsku, aby dostęp przedsiębiorców do informacji o Białorusi był lepszy. Białoruś zajmuje 25. pozycję na liście największych rynków eksportowych Polski. Ale ze względu na bliskość tego kraju będziemy się starali, aby ta pozycja się poprawiła.

Czy są wymierne owoce spotkań podczas forum?

Podpisano list intencyjny w sprawie utworzenia Polsko-Białoruskiego Centrum IPO, które będzie prowadziło działania ułatwiające białoruskim przedsiębiorstwom dostęp do nowoczesnych źródeł finansowania z wykorzystaniem polskiego rynku kapitałowego. Liczymy, że dzięki temu Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie będzie mogła stać się miejscem debiutu białoruskich firm i miejscem pozyskiwania przez nie kapitału. Mam nadzieję, że finalnie otworzymy WIG Białoruś, tak jak otworzyliśmy WIG Ukraina.

Innym przykładem jest podpisanie przez konsorcjum polskich firm memorandum z komitetem wykonawczym miasta Witebsk w sprawie modernizacji tamtejszej infrastruktury torów tramwajowych. Inwestycja w formule "projektuj i buduj" ma być realizowana w latach 2017-2020.

@RY1@i02/2016/210/i02.2016.210.18300320b.801.jpg@RY2@

Radosław Domagalski-Łabędzki wiceminister rozwoju

Rozmawiała Joanna Pieńczykowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.