Przygasła gwiazda rynków rozwiniętych
OSZCZĘDNOŚCI W tym roku na inwestycjach na zagranicznych arenach najlepiej wyszli ci klienci TFI, którzy postawili na akcje z gospodarek wschodzących i obligacje
Średnio 3,7 proc. zysku przyniosły od początku roku inwestycje w fundusze zagraniczne oferowane przez krajowe towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Różnice w wynikach poszczególnych grup były jednak bardzo duże. Najlepiej wypadają fundusze akcji skupione na akcjach z rynków wschodzących, tu najwyższą stopę zwrotu można było uzyskać na giełdzie rosyjskiej. Temu rynkowi pomogło odbicie cen ropy i lepsze od oczekiwań wyniki rosyjskich spółek, które w ostatnich dwóch kryzysowych latach w rosyjskiej gospodarce mocno postawiły na restrukturyzację.
- Przy utrzymaniu trendu wzrostowego w notowaniach ropy naftowej i bez większych szkód dla rynku akcji ze strony polityków także w przyszłym roku rosyjska giełda może zachowywać się dobrze. Pozytywne perspektywy powinny zresztą utrzymywać się w przypadku większości rynków wschodzących, które w tym roku zaczęły odrabiać pięcioletni okres słabości w stosunku do krajów rozwiniętych - ocenia Marek Buczak z Quercus TFI.
Dodaje, że przy umiarkowanym tempie podnoszenia stóp w USA, wysokim, bo 30-proc. dyskoncie w wycenie akcji emerging markets w stosunku do rynków rozwiniętych i obserwowanej tendencji podnoszenia prognoz zysków spółek, trend wzrostowy na giełdach wschodzących powinien się utrzymać.
- Mimo oczekiwań na podwyżki ze strony amerykańskiej Rezerwy Federalnej większość banków centralnych planuje utrzymanie polityki niskich stóp procentowych i programów luzowania ilościowego w oczekiwaniu na poprawę sytuacji gospodarczej i wywołanie inflacji. Jeśli taki scenariusz się spełni, będzie to oznaczało wzrost cen surowców, co byłoby dobrą wiadomością dla rynków wschodzących. To one są głównym producentem surowców na świecie - mówi specjalista Quercus TFI.
Zarządzający zwracają też uwagę na obligacje rynków wschodzących, gdzie stopy procentowe są znacznie wyższe niż w krajach rozwiniętych. Pojawienie się oczekiwań na spadek stóp dawałoby szanse na zyski ze wzrostu cen papierów dłużnych (cięcie stóp sprzyja wzrostowi ich notowań).
W gronie funduszy obligacyjnych w tym roku na razie najlepiej wypadają fundusze skupione na papierach amerykańskich. W zależności od waluty dzięki wzrostowi cen długu przyniosły one średnio od ponad 4 do 6 proc. zysku. Jednak obecnie, ze względu na rosnące oczekiwania co do podwyżek stóp w USA, perspektywy funduszy obligacji skupionych na tym rynku oraz na innych rynkach rozwiniętych wypadają nieco gorzej. Zdaniem specjalistów nie oznacza to jednak, że czas odwrócić się od tych aktywów. Według Dariusza Laska z Union Investment TFI banki centralne na tyle przyzwyczaiły inwestorów do niskich stóp, że jeśli będą je podnosić, to w znacznie wolniejszym tempie niż w poprzednich cyklach podwyżek. To powinno sprzyjać funduszom obligacji. Lasek zaznacza jednak, że do inwestycji należy podchodzić ostrożniej niż dotychczas.
Najsłabsze pod względem wyników okazały się fundusze skupione na akcjach z rynków rozwiniętych, szczególnie europejskich, gdzie notowaniom szkodziła słabsza koniunktura w gospodarce oraz wydarzenia polityczne, m.in. czerwcowe referendum w sprawie Brexitu. Błażej Bogdziewicz z Caspar TFI wskazuje, że obawy związane z polityką jeszcze długo będą ciążyły akcjom na tych rynkach. Chodzi przede wszystkim o tegoroczne wybory prezydenckie w USA i przyszłoroczne we Francji. Te drugie, w zależności od zwycięzcy, mogą być kluczowe dla jedności i stabilności Unii Europejskiej i strefy euro.
Słabe wyniki na rynkach rozwiniętych spowodowały duży odpływ pieniędzy z funduszy zagranicznych. Według danych firmy Analizy Online od stycznia do sierpnia saldo wpłat i wypłat w produktach akcyjnych, dłużnych i mieszanych było ujemne i wyniosło 526,4 mln zł. Wpłynęła na to głównie warta 1,5 mld zł przewaga wypłat w funduszach akcji. W całym 2015 r. saldo wszystkich tych funduszy przekraczało 2,8 mld zł na plusie, przy czym dla funduszy akcji przewaga wpłat nad wypłatami wyniosła 2,9 mld zł.
- Fundusze akcji zagranicznych cieszyły się ogromną popularnością w 2015 r., szczególnie w pierwszej połowie. W 12 miesięcy inwestorzy zainwestowali w nie blisko 3 mld zł, przy czym gros nowych środków trafiło do zaledwie kilku funduszy. Wśród nich znalazły się podmioty inwestujące na rynku japońskim, na rynkach globalnych, a także w konkretnym sektorze. Gdy wyniki części z nich wyraźnie się pogorszyły w drugiej połowie zeszłego roku, klienci zaczęli wycofywać z nich swoje oszczędności - mówi Anna Zalewska z Analiz Online.
Mimo słabszych napływów do popularnych niedawno funduszy i słabszych wyników TFI wciąż mocno poszerzają ofertę zagraniczną. To odpowiedź na zapotrzebowanie klientów, którym trudno obecnie zaoferować wysokie stopy zwrotu z polskich aktywów, szczególnie na giełdzie. Jak podają Analizy Online, tylko w tym roku uruchomiono 20 nowych funduszy akcji zagranicznych i obecnie inwestorzy mogą wybierać wśród ponad 120 takich rozwiązań. W całym segmencie zgromadzone jest ponad 8 mld zł środków klientów.
Z informacji zebranych od TFI wynika, że oferta ta nadal będzie się rozwijać i to nie tylko w segmencie akcji. Union Investment TFI pracuje teraz nad funduszem absolutnej stopy zwrotu (nie odnosi się do żadnego benchmarku, np. indeksu) z niską wpłatą dla klientów detalicznych. Będzie on lokował w obligacje i akcje na rynku amerykańskim, w Europie Zachodniej oraz na rynkach wschodzących. W planach ma także fundusz inwestujący w rynek nieruchomości. PKO TFI do końca roku zamierza poszerzyć ofertę o dwa nowe produkty skupione na rynkach zagranicznych. Nowe rozwiązania pojawią się też w Pioneer Pekao.
Fundusze zagraniczne pod względem kosztów są zwykle droższe niż operujące na krajowym rynku. W produktach akcyjnych opłaty manipulacyjne przy zakupie jednostek wynoszą średnio do 4 proc., a za zarządzanie średnio 3,3 proc. W funduszach dłużnych opłaty manipulacyjne to średnio do 1,8 proc., a za zarządzenie 1,8 proc.
@RY1@i02/2016/186/i02.2016.186.00000130b.801(c).jpg@RY2@
Mniej zagranicznych akcji, więcej obligacji w portfelach Polaków
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu