Wyfedrowali o 7 mln zł mniej
GÓRNICTWO
Dokładnie o taką sumę od 2012 r. spadły roczne koszty utrzymania zarządów sześciu spółek zajmujących się wydobyciem węgla - wyliczył DGP. Najbardziej zacisnęły pasa władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej - cztery lata temu zarobiły w sumie 6,2 mln zł, a w ubiegłym roku już "tylko" 4,3 mln zł. W tym ich wynagrodzenie będzie niższe o kolejne 20 proc. i wyniesie ok. 3,4 mln zł. To efekt porozumienia płacowego z 2015 r., na mocy którego załoga JSW zgodziła się na zawieszenie czternastki i deputatu węglowego. Cięcia wynagrodzeń zarządu będą obowiązywały tak długo, jak obniżki dla szeregowych pracowników.
Średnio o prawie 30 proc. spadły zarobki szefów Polskiej Grupy Górniczej, Katowickiego Holdingu Węglowego i Węglokoksu. W Tauronie Wydobycie zasadnicze pensje spadły o 10-15 proc.
Więcej na wynagrodzenia dla zarządu wydaje jedynie Lubelski Węgiel Bogdanka. Koszt jego utrzymania wzrósł w latach 2012-2015 z 2,9 mln zł do 4,6 mln zł.
Spółki niechętnie dzielą się informacjami na temat wynagrodzeń swoich szefów, ale nieoficjalnie mówi się, że nie są wykluczone kolejne cięcia. Górnictwo od kilku lat jest wyjęte z ustawy kominowej (Bogdanka i JSW wyszły z niej odpowiednio w 2009 i 2011 r. po swoich debiutach na GPW). W spółkach węglowych obowiązują kontrakty menedżerskie. ⒸⓅ
Karolina Baca-Pogorzelska
A3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu