Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Konsolidacja jeszcze się nie skończyła

22 września 2016

RYNEK 13-16 mld zł mogą być warte długi konsumenckie wystawione w tym roku na sprzedaż. Największe szanse na te portfele wierzytelności mają firmy z dużym zapleczem finansowym

Przedstawiciele spółek w branży są podzieleni w ocenach, jaka sytuacja panuje w tym roku na wtórnym rynku wierzytelności. Analizę tego, co się stało w I półroczu, utrudnia przeprowadzona przez lidera, czyli firmę Kruk, transakcja przejęcia portfela wierzytelności od grupy P.R.E.S.C.O. o łącznej wartości nominalnej na poziomie 2,7 mld zł. Część uczestników uwzględnia to w swoich szacunkach, cześć nie.

Według Krzysztofa Borusowskiego, prezesa firmy Best, w pierwszej połowie 2016 r. podaż wierzytelności bankowych wyniosła około 6 mld zł.

- Jest to mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, nie są to jednak znaczące różnice. W pierwszej połowie 2016 r. zdecydowanie dominowały wierzytelności niezabezpieczone, głównie kredyty i pożyczki konsumpcyjne. Wierzytelności zabezpieczone hipotecznie stanowiły 20-25 proc. wartości wszystkich wierzytelności wystawionych na sprzedaż - mówi prezes Borusowski.

Piotr Krupa, prezes Kruka, uwzględnia transakcję przeprowadzoną przez swoją firmę, więc według niego wartość podaży wynosiła 8 mld zł w porównaniu do 5,5 mld zł z analogicznego okresu w roku 2015. Podobnie jak w poprzednich latach większość wierzytelności pochodziła od banków.

Dominuje dług konsumencki

- Rodzajowo największą grupę wierzytelności stanowiły portfele konsumenckie. Ta tendencja na rynku utrzymuje się od wielu lat. Podaż wierzytelności korporacyjnych wyniosła 0,8 mld zł wartości nominalnej - mówi prezes Kruka.

Sławomir Szarek, prezes zarządu polskiego oddziału Lindorffa, ocenia natomiast, że podaż wierzytelności bankowych rok do roku wykazuje stałą tendencję rosnącą na poziomie kilku, kilkunastu procent.

- Podobnie jak miało to miejsce w poprzednich latach, w strukturze podaży dominują detaliczne wierzytelności bankowe. Od zeszłego roku obserwujemy również wzrost w obszarze wierzytelności korporacyjnych, choć na nieco niższym poziomie - mówi.

Podobnie rynek postrzega szef Ultimo Adam Parfiniewicz. Według niego podaż na polskim rynku zarządzania wierzytelnościami od wielu lat zależy w od największych wystawców, czyli banków.

- Zmianie uległa jednak struktura podaży portfeli bankowych. Chociaż nadal utrzymuje się tendencja znacznej przewagi podaży niezabezpieczonych portfeli konsumpcyjnych, to wyraźnie widać zmianę w podaży portfeli hipotecznych. O ile w I połowie 2015 r. banki wystawiły na sprzedaż ponad 2,5 mld zł wierzytelności hipotecznych w wyniku wystawienia w tym czasie na sprzedaż przez dwóch wystawców portfeli, o łącznej wartości przekraczającej 2 mld zł, to w minionym półroczu nie miały miejsce tak duże wartościowo transakcje, przez co podaż z tego sektora była prawie trzykrotnie niższa. Z naszych informacji wynika jednak, że banki do końca roku zintensyfikują sprzedaż portfeli zabezpieczonych hipotecznie - mówi Parfiniewicz.

Szefowie największych spółek są zgodni jeszcze co do jednego: ceny wierzytelności nie zmieniały się zbytnio w porównaniu z rokiem 2015. Wedlug Krzysztofa Borusowskiego średnio mieściły się one w przedziale 10-15 proc. wartości nominalnej portfeli wierzytelności.

- Warto jednak zauważyć, że bardziej cenotwórczy charakter ma zazwyczaj druga połowa roku, kiedy to ma miejsce większość transakcji cesji portfeli wierzytelności - mówi Krzysztof Borusowski.

Piotr Krupa ocenia, że cena portfel średnio wynosiła około 13 proc. To tyle, ile w ubiegłym roku.

- Rynek jest konkurencyjny, ale stabilny i z uwagi na istotną rolę dużych podmiotów coraz bardziej przewidywalny - mówi prezes firmy Kruk. Adam Parfiniewicz zwraca jednak uwagę, że taki poziom cen to średnia rynkowa nieuwzględniająca zakupu jednego dużego portfela o wartości 2 mld zł, która nastąpiła po cenie znacznie odbiegającej od rynkowej. Prezes Ultimo nie precyzuje, o jaki portfel chodzi, ale można zakładać, że to - wymieniana już wcześniej - transakcja Kruka z Ultimo.

- Pomijając wpływ tego portfela, średnie ceny pakietów wierzytelności konsumenckich utrzymały się w 2016 roku na poziomie niewiele niższym niż w 2015 roku - ocenia Parfiniewicz.

Co nas czeka

Liderzy rynku optymistycznie patrzą na resztę roku. Prezes Szarek sądzi, że największy ruch będzie w ostatnich trzech miesiącach. Spodziewa się, że liczb transakcji będzie wtedy większa niż w całym pierwszym półroczu.

- Z jednej strony jest to zgodne z naturalną dynamiką rynku w tym okresie, skróceniem procesów polubownych u wierzycieli pierwotnych i tendencją banków do oczyszczania portfeli z niepracujących aktywów, dla których musiałyby ustanowić zabezpieczenia. Jednak z drugiej strony w tym roku obserwujemy przyspieszenie tego zjawiska i większa podaż wierzytelności ze strony banków nastąpiła już we wrześniu - mówi prezes Lindorffa.

Na zwiększenie podaży liczy także Krzysztof Borusowski.

- Niewykluczone, że wartość portfeli wierzytelności wystawionych przez banki będzie porównywalna lub nieznacznie niższa względem rekordowego 2015 r., kiedy to banki wystawiły na sprzedaż portfele o łącznym zadłużeniu około 16 mld zł - uważa.

Podobnie Piotr Krupa z Kruka. Jego zdaniem aktywność banków w sprzedaży wierzytelności będzie kontynuowana w drugim półroczu.

- Za wcześnie jeszcze, aby prognozować wartość całego rynku na koniec roku. Osiągnięcie poziomów zbliżonych do zeszłorocznych będzie dobrym wynikiem. Należy jednak poczekać na konkretne przetargi - mówi Krupa.

O tym, że to banki będą nadawały ton, przekonany jest też prezes Ultimo.

- Te natomiast działając w szybko zmieniającym się, ostatnimi czasy, otoczeniu polityczno-prawnym, muszą elastycznie podchodzić do zarządzania ryzykiem, a więc także do sprzedaży wierzytelności, biorąc pod uwagę m.in. takie czynniki jak jakość czy szybkość psucia się posiadanych przez nich portfeli kredytowych. Jednak już teraz z dużym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że całoroczna podaż wierzytelności masowych nie powinna być niższa niż w ubiegłym roku, kiedy to wyniosła ponad 13 mld zł - oblicza Adam Parfiniewicz.

Jego zdaniem znaczącym czynnikiem wspierającym podaż w II kwartale 2016 w sektorze bankowym może być chęć optymalizacji struktury bilansów banków związana z wprowadzonym ostatnio podatkiem bankowym oraz rosnącymi kosztami kapitału. To może zwiększyć dynamikę sprzedaży przeterminowanych portfeli wierzytelności, szczególnie tych angażujących duży kapitał na dłuższy czas, tzn. portfeli hipotecznych oraz korporacyjnych.

- Szczególnie w odniesieniu do sektora kredytów zabezpieczonych hipoteką wielkość podaży powinna być determinowana także wysoką wartością kredytów hipotecznych z utratą wartości będących w posiadaniu banków. Według danych z NBP na koniec lipca 2016 roku sektor bankowy posiadał w bilansie ponad 11,2 mln zł kredytów hipotecznych z utratą wartości. Dlatego tez przewidujemy, że podaż samych tylko portfeli hipotecznych do końca roku może być zbliżona do rekordowego 2015 roku, kiedy to banki wystawiły w sumie około 3 mld zł tego typu wierzytelności - mówi prezes Ultimo.

Zmiany na rynku

Żeby wykroić jak największy kawałek tego tortu, firmy windykacyjne muszą mieć dobre zaplecze prowadzenia biznesu. Prezesi największych na rynku jako najważniejsze elementy przewagi konkurencyjnej wymieniają dostęp do finansowania oraz wypracowanie modelu operacyjnego.

- Podczas gdy w poprzednich okresach kluczem do sukcesu były kolejno transakcje i finansowanie, to w chwili obecnej akcent przesuwa się na operacje. Podstawą dobrze funkcjonujących operacji z kolei są wykwalifikowani ludzie, efektywność biznesowa oraz technologia. Nowoczesny system operacyjny, zapewniający automatyzację bardzo złożonych procesów i możliwość reakcji w czasie rzeczywistym na zmieniające się otoczenie prawne i rynkowe, daje firmie bezsprzeczną przewagę konkurencyjną - mówi Krzysztof Borusowski.

W zarządzanej przez niego firmie postawiono na autorski system operacyjny, który do tej pory kosztował już 10 mln zł.

- Praktycznie kończymy wdrażanie tego systemu. Już pierwsze tygodnie po jego wstępnym uruchomieniu pokazały nam, jak bardzo usprawniło to procesy i jak bardzo wzrosła efektywność pracy. System umożliwia większą swobodę w doborze strategii windykacyjnych, eliminuje zatory operacyjne i pozwala lepiej wykorzystać zasoby ludzkie. To bardzo ważne szczególnie teraz, gdy notujemy dynamiczny wzrost skali działalności - mówi prezes Best.

O tzw. sprawności procesów jako jednym z najważniejszych obecnie elementów budowania przewagi konkurencyjnej mówią też konkurenci.

- Jak ważnym jest to dla nas elementem, może świadczyć fakt, że doskonalenie procesów operacyjnych zostało wpisane jako jeden z filarów naszej strategii na lata 2015-2019 - mówi Piotr Krupa z Kruka. Przypomina, że jego firma do końca pierwszego półrocza 2016 roku kupiła portfele o łącznej wartości nominalnej 33 mld zł.

Sprawny kontakt z dłużnikiem i przeprowadzenie negocjacji z nim to podstawa, by w pełni wykorzystać efekt skali, jaki może dać tak duży portfel.

- Ten efekt skali również stanowi istotną przewagę konkurencyjną, bo pozwala nam efektywnie stosować takie narzędzia, jak reklamy telewizyjne czy wizyty doradców terenowych. Kolejną przewagą jest doświadczenie w wycenie portfeli wierzytelności i wreszcie dostęp do finansowania na korzystnych warunkach. Mniejsze firmy nie mają rozbudowanych kompetencji w zakresie wyceny portfeli. Problemem dla nich może być również dostęp do finansowania istotnych nakładów na portfele - dodaje Piotr Krupa.

O tym, że proces odzysku wierzytelności ulega automatyzacji, a platforma IT do obsługi klientów staje się w wielu firmach głównym kanałem bezpośredniego kontaktu z dłużnikiem, przekonany jest Sławomir Szarek. Ale, dodaje, liczy się też duże zaplecze finansowe i dostęp do taniego pieniądza, bo pozwala to na dokonywanie zakupów dużych, a więc wysoko wycenionych portfeli korporacyjnych i hipotecznych.

- Cena nadal jest bardzo istotnym czynnikiem decydującym o sprzedaży portfela, choć z roku na rok zyskują na znaczeniu czynniki, takie jak jakość obsługi, troska o klienta oraz wizerunek podmiotu, z którym współpracuje bank lub ubezpieczyciel - mówi Szarek.

Najłatwiej o finansowanie w dużych międzynarodowych grupach. I te w ostatnich latach na polskim rynku są bardzo aktywne. Są zainteresowane portfelami o dużej jednostkowej wartości, na które raczej nie stać małych i średnich firm z krajowym kapitałem. Według przedstawicieli branży rosnąca aktywność największych firm krajowych i tych z zagranicznym kapitałem będzie stopniowo wypierała najmniejsze podmioty z rynku.

- Ostatnie lata doprowadziły do licznych zmian właścicielskich i pojawienia się kilku zagranicznych inwestorów na polskim rynku zarządzania wierzytelnościami. Tylko w 2016 roku Emest Investments nabył firmę GetBack, PRA Group przejęła DTP, a ostatnio Waterland Private Equity Investments stał się większościowym udziałowcem Kredyt Inkaso. Nowy i międzynarodowy inwestor wnosi tańsze finansowanie, know-how, co oznacza dla każdej z firm możliwości rozwoju - przypomina Adam Parfiniewicz.

Według Krzysztofa Borusowskiego rynek, mimo ostatnich zmian konsolidacyjnych, wciąż jak na standardy europejskie jest bardzo rozproszony. Dlatego należy się spodziewać dalszych zmian, przejmowania mniejszych firm, łączenia się podmiotów.

- Osiągnęliśmy taki poziom rozwoju, że z sukcesem rywalizować mogą tylko duże podmioty profesjonalnie zarządzane, posiadające odpowiednie możliwości finansowe i dysponujące zaawansowanymi systemami IT wspomagającymi procesy windykacji - mówi prezes Best.

Nieco inaczej na sprawę patrzy Piotr Krupa. Jego zdaniem konsolidacja nie została jeszcze zakończona, ale wydaje się, że maksymalna aktywność już za nami.

- W Polsce mamy już praktycznie wszystkie najważniejsze podmioty zarządzające wierzytelnościami, dlatego nie spodziewamy się już dużej liczby kolejnych zmian właścicielskich - ocenia prezes firmy Kruk.

Mimo ostatnich zmian konsolidacyjnych rynek jest bardzo rozproszony. Dlatego należy się spodziewać dalszych zmian, przejmowania mniejszych firm, łączenia się podmiotów

@RY1@i02/2016/184/i02.2016.184.050000100.801.jpg@RY2@

Rynek wtórny wierzytelności

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.