Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Jakość portfeli kredytów dla firm przestała się poprawiać

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

NALEŻNOŚCI Od początku roku udział firmowych kredytów zagrożonych w bankowych portfelach waha się w przedziale 9,5-9,6 proc. Ale jeszcze rok temu przekraczał 11 proc.

Poprawa sytuacji w minionych latach była związana z lepszą koniunkturą w gospodarce. Stosunkowo wysoki wzrost PKB oznaczał, że firmy miały mniej problemów z popytem na swoje wyroby, a po sprzedaży nie musiały długo czekać na zapłatę. To oznaczało, że same były w stanie terminowo wywiązywać się z płatności wobec banków. Lepsza koniunktura oznacza również, że przedsiębiorstwa nieco chętniej sięgają po zewnętrzne źródła finansowania. Gdy ogólna wartość portfela kredytowego się zwiększa, to nawet jeśli kredytów zagrożonych nie ubywa, ich wskaźnik procentowy idzie w dół.

W efekcie na początku tego roku udział należności zagrożonych w kredytach dla dużych firm spadł do zaledwie 7,2 proc. (był to najlepszy wynik od jesieni 2011 r.), a w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw - do 11,3 proc. (najlepiej od jesieni 2009 r.). W sumie wskaźnik złych kredytów przedsiębiorstw obniżył się do 9,5 proc. - tak nisko nie był od sierpnia 2009 r. Trzeba jednak zaznaczyć, że w pewnej części poprawa z końca ub.r. miała charakter czysto statystyczny - wiązała się z upadłością SK Banku. W efekcie z danych prezentowanych przez bank centralny wypadły złe kredyty udzielone przez tę instytucję.

Od początku tego roku sytuacja już się nie poprawia. Może się to wiązać z lekkim pogorszeniem koniunktury, z jakim mieliśmy ostatnio do czynienia. Wzrost PKB w I kw. 2016 r. wyniósł zaledwie 3 proc. wobec 3,6 proc. wzrostu w całym 2015 r.

Małe i średnie firmy nie tylko mają wyższy wskaźnik złych kredytów. W ich przypadku należności zagrożonych również wartościowo jest więcej. W końcu kwietnia (nowszych danych na temat jakości portfela kredytowego banku jeszcze nie ma) takie kredyty miały wartość 21,5 mld zł. W przypadku dużych przedsiębiorstw było to nieco ponad 11 mld zł.

Nieco słabsza jakość należności od mniejszych firm znalazła wyraz w niedawnym raporcie Komisji Nadzoru Finansowego: "Z punktu widzenia skali działania przedsiębiorstw trzeba odnotować wyraźną poprawę jakości portfela kredytów dla dużych przedsiębiorstw, wyrażającą się obniżeniem stanu kredytów zagrożonych i ich udziału w portfelu. Z kolei w przypadku MŚP stan kredytów zagrożonych uległ nieznacznemu zwiększeniu, choć ze względu na wzrost akcji kredytowej ich udział w portfelu obniżył się".

Nie oznacza to jednak, że całość tych pożyczek to pieniądze stracone przez banki. Odpisy stworzone są na mniej niż połowę wartości zagrożonego portfela. Przy tym w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw proporcja odpisów do zagrożonego portfela jest mniejsza. W dużej mierze może to być związane z faktem, że jeśli kredyt ma dające się łatwo wycenić dobre zabezpieczenie, to jego istnienie pozwala na ograniczenie skali odpisów.

Większy udział i większa wartość należności zagrożonych w portfelu MŚP to kolejna wskazówka, że mniejsze firmy generalnie gorzej radzą sobie ze spłatą zobowiązań wobec banków. Może to jednak oznaczać również, że te firmy powinny większą wagę przykładać do współpracy z instytucjami finansowymi przy okazji restrukturyzacji działalności. Na takim podejściu skorzystałyby nie tylko instytucje finansowe, lecz także ich korzystający z kredytów klienci.

7,7 mld zł taka była w końcu ub.r. wartość należności zagrożonych w kredytach udzielonych firmom budowlanym, wynika z danych nadzoru (uwzględniają one tylko tzw. duże zaangażowania)

9 proc. wynosił odsetek należności zagrożonych wobec firm zajmujących się przetwórstwem przemysłowym

8,3 proc. to udział należności zagrożonych w kredytach dla firm handlowych

Jan Dajek

DGP@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.