Dziennik Gazeta Prawana logo

Elastyczność producenta stała się dziś równie ważna jak jakość i cena

30 czerwca 2018

ZARZĄDZANIE W biznesie trzeba dziś szukać nowoczesnych rozwiązań, czasem zupełnie zmieniając sposób myślenia

Postęp technologiczny sprawił, iż firmom trudno dziś konkurować między sobą jakością. Produkty stały się bowiem do siebie bardzo podobne. To utrudnia wyróżnienie się na rynku, a co za tym idzie, pozyskanie nowych odbiorców. Nie pomaga nawet obniżanie ceny. Co zatem można zrobić, by zostać zauważonym oraz poprawić rentowność? Eksperci podpowiadają: teraz liczy się to, by szybko reagować na często zmieniające się potrzeby rynku, być elastycznym i dopasowywać się do tego, czego oczekują odbiorcy, redukując przy tym koszty.

Takie podejście oznacza zmiany w filozofii zarządzania i działania. Modne jest stosowanie japońskiej praktyki Kaizen, która zakłada ciągłe doskonalenie firmy przy wykorzystaniu wiedzy i zaangażowania pracowników. Powinno się to odbywać każdego dnia, a nie tylko raz na jakiś czas, i powinno być udziałem wszystkich zatrudnionych.

- Jeśli chodzi o proces produkcyjny, to poprawę przyniesie wyeliminowanie wszystkich nieefektywności mu towarzyszących. Zgodnie z metodologią Lean Manufacturing główne przyczyny strat to nadprodukcja, nadmierne zapasy, zbędny transport, zbędny ruch, zbędny proces, bezczynność oraz defekty - tłumaczy Piotr Kuc, wiceprezes zarządu w firmie doradczej Augeo Ventures. Można je eliminować na dwa sposoby. Po pierwsze, można skorzystać z pomocy wyspecjalizowanych zewnętrznych doradców, którzy pomogą od nowa zestroić linie produkcyjne dostosować procesy do aktualnych potrzeb rynku, przeszkolą pracowników oraz będą nadzorowali cały proces przemian, reagując na bieżąco na ewentualne zmiany zewnętrzne. Innym rozwiązaniem jest zatrudnienie fachowca, który na stałe dołączy do zespołu. Do jego zadań będzie należało opracowywanie metod usprawnienia produkcji oraz czuwanie, by pracownicy dobrze je wdrożyli i działali zgodnie z nimi.

Słabą stroną wielu, zwłaszcza mniejszych polskich firm produkcyjnych jest działanie w oparciu o model charakterystyczny dla poprzedniej epoki. A to wiąże się z zatrudnianiem rozbudowanego działu utrzymania produkcji, którego celem jest dbanie o to, by nie było przestojów. W skrajnym przypadku przez większą część roku pracownicy tego zespołu mogą nie mieć zajęcia. - Outsourcing utrzymania produkcji oznacza nie tylko znaczącą redukcję kosztów, ale i możliwość skorzystania z fachowego doradztwa. Nie ma przy tym zagrożenia, że w przypadku awarii praca zostanie sparaliżowana, bowiem wiele firm outsourcingowych oferuje dyżury swoich pracowników na terenie zakładu, z którym współpracuje - tłumaczy Piotr Kuc.

Na całkowitej zmianie sposobu myślenia i działania, która dotyczy pracowników wszystkich szczebli, polega obecna już w Polsce metoda zarządzania QRM. Przenosi ona punkt koncentracji z kosztu na czas, w jakim realizowane są działania od momentu opracowywania koncepcji produktu do jego dostarczenia do klienta. - QRM opiera się w głównej mierze na zrozumieniu kluczowej roli czasu w przedsiębiorstwie i jego wpływie na koszty. Strategia przeznaczona jest dla firm produkujących wyroby na indywidualne zamówienie lub niskoseryjne - tłumaczy prof. Rajan Suri, twórca koncepcji Quick Response Manufacturing.

Przy tej okazji następuje też redukcja kosztów operacyjnych średnio o 20-30 proc., co z kolei pozwala obniżyć cenę towaru lub zwiększyć marżę.

Zmiany na etapie samej produkcji to jednak za mało. Powinny one nastąpić również na etapie jej planowania. A zatem w firmie potrzebna będzie osoba, która zidentyfikuje nowe oczekiwania rynku i szybko na nie zareaguje, zarządzając zmiany w produkcji.

- Dobry przykład trzymania ręki na pulsie możemy odnaleźć w branży piwnej. Koncerny, widząc rosnący popyt na piwa rzemieślnicze, zdecydowały się zmienić strategię i postawić również na produkcję w krótkich, limitowanych seriach - twierdzi Piotr Kuc.

W poprawie efektywności działalności przedsiębiorstwa pomogą też zmiany w zakresie obsługi klientów. To wręcz konieczność w sytuacji, gdy na rynek wkracza młode pokolenie, wychowane na wzorcach zachodnich. Coraz częściej o wyborze partnera decydować będą nie tylko jakość i cena, ale również poziom obsługi oferowanej przez dane przedsiębiorstwo.

@RY1@i02/2016/089/i02.2016.089.13000030c.802.jpg@RY2@

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.