Wielka czwórka konsumencka
Sektor spółek żyjących ze sprzedaży dóbr konsumpcyjnych w natarciu. Przed trzema tygodniami tylko dwie były warte więcej niż 10 mld zł, teraz już cztery
W ciągu tygodnia od publikacji zaskakująco dobrego raportu za II kwartał tego roku, w którym CD Projekt zarobił 73 mln zł (o 40 proc. więcej, niż oczekiwali analitycy), cena akcji podskoczyła o niemal 20 proc. Dziura, która miała pojawić się w wynikach finansowych, po tym jak minął szczyt sprzedaży trylogii o przygodach wiedźmina Geralta, na której spółka zbudowała swój sukces, okazuje się mniejsza od oczekiwań. CD Projekt zaczął już zarabiać na grze karcianej "Gwint". Wygląda na to, że inwestorzy wybiegli też nieco w przyszłość i bieżący kurs akcji zawiera już w sobie oczekiwany sukces gry "Cyberpunk 2077", która ma być kolejnym flagowym produktem. Jej premiera spodziewana jest w 2019 r. Na fali optymizmu CD Projekt stał się czwartą prywatną spółką spoza sektora finansowego, której wartość rynkowa przekroczyła 10 mld zł. Ledwie trzy tygodnie wcześniej tę granicę minęła firma CCC, największy producent butów w Europie.
Jako pierwsza próg 10 mld zł przekroczyła przed czterema laty gdyńska LPP. Akcje lidera w sprzedaży ubrań w Europie Środkowo-Wschodniej, po kilku słabszych latach związanych z niepowodzeniem ekspansji do Rosji i na Ukrainie oraz rosnącą konkurencją w kraju, dziś znów są w modzie. LPP warta jest niemal 17 mld zł i rywalizuje o miano najwyżej wycenianej prywatnej spółki spoza sektora finansowego z Cyfrowym Polsatem. Kontrolowany przez Zygmunta Solorza koncern powyżej 10 mld zł wyceniany jest od trzech lat, od kiedy najbogatszy Polak przyłączył do medialnego imperium sieć telefonii komórkowej Plus.
Choć każda z czterech spółek reprezentuje inną branżę, to wszystkie wyrosły na popycie ze strony konsumentów. CCC, LPP i Cyfrowy Polsat opierały się przede wszystkim na rynku krajowym, CD Projekt niemal od razu zaistniał w skali globalnej.
- Sukces tych firm w istotnym stopniu wyjaśnia struktura wzrostu krajowego PKB w ostatnich latach, opierająca się na rosnących wydatkach konsumentów. Takich spółek na warszawskiej giełdzie, wciąż zdominowanej przez branżę finansową i przemysł, życzyłbym sobie więcej - mówi Tomasz Matras, zastępca dyrektora inwestycyjnego w Union Investment TFI.
To właśnie firmy oferujące produkty i usługi dla konsumentów idą w ostatnich latach najmocniej w górę. Na początku dekady łączna wartość rynkowa czterech wymienionych spółek stanowiła ledwie 10 proc. kapitalizacji czterech największych firm przemysłowych i 50 proc. wyceny czterech największych prywatnych banków. Obecnie proporcje te wzrosły do odpowiednio 38 i 60 proc. Tym samym krajowy rynek akcji zmierza stopniowo w kierunku standardów zachodnich, gdzie spółki z sektora konsumpcyjnego należą do liderów pod względem wartości rynkowej. Na giełdzie w USA rządzi Apple. Choć ósmy już model iPhone’a, który debiut miał w tym tygodniu, nie wzbudził w inwestorach entuzjazmu i kurs akcji spadł w czwartek do najniższego poziomu od miesiąca, to spółka w dalszym ciągu wyceniana jest na ponad 800 mld dol. Na giełdzie w Tokio najwyższą kapitalizację ma Toyota. W Niemczech liderami są przemysłowy Siemens (100 mld euro) i finansowy koncern Allianz (82 mld euro), ale dwaj producenci samochodów - Daimler i Volkswagen - wyceniani są w okolicach 70 mld euro każdy. Ich wycena jest kilkadziesiąt razy wyższa niż krajowych liderów branży konsumpcyjnej, bo działają globalnie.
Polskie spółki pozycję na rynkach międzynarodowych dopiero sobie budują. CD Projekt robi to w ekspresowym tempie, przed LPP i CCC, z uwagi na specyfikę ich działalności, związaną z budową sieci sklepów, droga jest znacznie dłuższa. Ciągot do zagranicznej ekspansji nie przejawia jedynie Cyfrowy Polsat, którego atutem w przyszłości będzie raczej regularnie wypłacana dywidenda.
- Potrafię sobie wyobrazić, że trzy pozostałe firmy dołożą do swojej wartości kolejne 10 mld zł, choć zagraniczna ekspansja jest obarczona istotnym ryzykiem. Relatywnie najłatwiejszą drogę ma CD Projekt ze względu na globalną skalę działania. Wystarczą dwie, trzy udane gry - ocenia Matras.
@RY1@i02/2017/180/i02.2017.180.00000090a.801(c).jpg@RY2@
Spółki sprzedające dobra konsumpcyjne rosną szybciej niż przemysł i branża finansowa
Tomasz Jóźwik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu