Dziennik Gazeta Prawana logo

Sposoby na ograniczanie deficytu w handlu

27 czerwca 2017

Należące do państwa instytucje finansowe planują wspomóc krajowych przedsiębiorców w ekspansji zagranicznej

- Jedna trzecia naszego eksportu to zagraniczna sprzedaż polskich firm. Reszta to obroty w ramach grup kapitałowych. Sektor małych i średnich przedsiębiorstw jest rozwinięty, ale tylko niewielka część eksportuje - mówi Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Dlaczego tak się dzieje? Firmy obawiają się ryzyka związanego z wychodzeniem za granicę. Sposobem na jego ograniczenie mogą być ubezpieczenia. Od kilku tygodni taką wspólną ofertę mają PKO BP, największy krajowy bank, i należąca do grupy PFR Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych.

- Docelowo kilkanaście tysięcy firm może być zainteresowanych ubezpieczeniem swoich transakcji handlowych - ocenia Paweł Borys. - Chcemy, żeby do końca roku z tego produktu skorzystało kilkaset firm. Dla jego upowszechnienia kluczowy będzie rok 2018 - mówi Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP. Według Pawła Borysa niewykluczona jest współpraca KUKE również z innymi bankami.

W I kwartale eksport towarów z Polski wyniósł 212 mld zł. W tym czasie wartość ubezpieczonego przez KUKE obrotu eksportowego w ramach krótkoterminowych ubezpieczeń gwarantowanych przez Skarb Państwa wyniosła 451 mln zł (o 12 proc. więcej niż rok wcześniej). O 22 proc., do 61 mln zł, wzrosła wartość udzielonych gwarancji ubezpieczeniowych gwarantowanych przez państwo.

Koszt nowej polisy waha się w zależności od deklarowanej przez krajową firmę wielkości sprzedaży, limitu na kontrahenta oraz kwoty polisy. Jeśli obroty realizowane w ramach kredytu kupieckiego nie przekraczają pół miliona złotych, ubezpieczenie kosztuje 2,5 tys. zł. Gdy te obroty dochodzą do 5 mln zł - koszt polisy wynosi 18 tys. zł. Ubezpieczenie działa, gdy kontrahent polskiej firmy nie spłaca udzielonego mu kredytu kupieckiego. Polisa obejmuje również ryzyko polityczne - np. gdy w jakimś kraju doszłoby do przewrotu i realizacja płatności byłaby utrudniona.

Nowy produkt to element realizowanej przez fundusz strategii wsparcia zagranicznej ekspansji polskich firm, którego wartość ma wynieść 60 mld zł. - Tego typu produkty będą sprawiały, że eksport, zwłaszcza na trudniejsze rynki, będzie rósł szybciej - ocenia Paweł Borys.

Chociaż zagraniczna sprzedaż krajowych przedsiębiorstw w ostatnich latach szybko rośnie, to w przeważającej mierze jest to zasługa odbiorców w innych krajach Unii Europejskiej. Polskie firmy słabiej radzą sobie na rynkach pozaunijnych, chociaż to właśnie one - np. kraje azjatyckie - są liderami wzrostu gospodarczego na świecie. Efekt: o ile w przypadku obrotów z państwami UE notujemy nadwyżkę eksportu nad importem, to w handlu z resztą świata jesteśmy na minusie. Największy deficyt dotyczy naszych obrotów z krajami rozwijającymi się. To przede wszystkim konsekwencja dużego importu z Chin.

Zwiększaniu sprzedaży na bardziej perspektywicznych, ale też trudniejszych rynkach służyć ma również rozbudowa sieci przedstawicielstw Polskiej Agencji Informacji i Handlu. Ma ich być 60. - 12 zostało już otwartych. Przedstawicielstwa mają dostarczać wiedzy, jak wygląda otoczenie prawne, biznesowe w danym kraju. Ale może być też lokalnym adresem polskiego przedsiębiorcy - mówi Borys.

PKO BP w ramach wspierania swoich klientów otworzyło w ostatnim czasie dwa zagraniczne oddziały - we Frankfurcie i w Pradze. - Oba oddziały rozwijają się zgodnie z planem. Spodziewam się, że nasz oddział w Niemczech w 2017 r. będzie już dochodowy - deklaruje Zbigniew Jagiełło.

@RY1@i02/2017/122/i02.2017.122.000000700.801(c).jpg@RY2@

Rośnie głównie nasz handel z Unią

Łukasz Wilkowicz

lukasz.wilkowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.