Siedem spółek z Albatrosa
Udałem się na zgromadzenie akcjonariuszy. W hallu zamieszanie, bo o godz. 8:45 czasu wschodniego rozpoczęły się rejestracja i sprawdzanie uprawnień. Było nerwowo. Strażnik, emerytowany glina, już wcześniej nie wytrzymał i wezwał swoich. Kwadrans później poszedłem na trzecie piętro, sala była zamknięta i otoczona przez policję. Wszędzie funkcjonariusze. Taką mają pracę, pomyślałem. Pokazałem im legitymację, to mnie wpuścili. Na sali był obecny jakiś jeden z rady, ale milczał jak głaz. Był również boss z Florydy. W latach 60. jego rodzina dorobiła się na dostawach dla chłopaków w Wietnamie. Jeszcze wcześniej, w czasach prohibicji, zarabiali na produkcji i dystrybucji szkockiej i bourbona. Ale to było dawno temu w Ameryce. Teraz pieniądze są czyste jak łza i pracują w fundacjach. Rzeźba, malarstwo, muzyka klasyczna.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.