W poszukiwaniu strat czasowych
Na początku tego roku zapadł bardzo ciekawy wyrok Sądu Najwyższego. Dotyczył on... awarii komputera. Chodziło o złożenie zażalenia na czynność Sądu Okręgowego w mieście W. Działo się to 19 marca 2015 r. Klient zgłosił się do kancelarii ostatniego możliwego dnia wieczorem i spotkanie zakończyło się o godzinie 19.30. Mecenasowi zostały cztery godziny na napisanie pisma procesowego. Kiedy zaczął pisać ów dokument, jego komputer, czyli "nośnik pisma procesowego, na którym zapisany był plik tekstowy obejmujący treść zażalenia", się zepsuł. Wezwano informatyka, a ten odzyskał dane kwadrans przed północą. Pan mecenas skończył pisać zażalenie i zostało ono nadane na poczcie o godzinie 2:51. Na przesyłce postawiono stempel 20 marca.
Sąd uznał, że pismo procesowe nie zostało złożone na czas - wpłynęło trzy godziny po terminie. Klient spotkał się z pełnomocnikiem, żeby omówić sprawę w ostatnim możliwym terminie, kiedy biuro podawcze sądu nie było już czynne. Samo zażalenie zaś mogło zostać napisane w innym pliku lub ręcznie, tym bardziej że prawnik był bezpośrednio po rozmowie z klientem.
Później był Sąd Apelacyjny, a jeszcze później Sąd Najwyższy. Ten ostatecznie uznał, że "czynnik zawinienia nie korespondował z terminem do wniesienia zażalenia, lecz z barierą uniemożliwiającą dokonanie czynności procesowej". Orzekł, iż należało ustalić, co jest ważniejsze: konieczność dochowania terminu czy prawo do sprawiedliwego rozpoznania sprawy. Bo zażalenie napisane ręcznie, jako rozwiązanie zastępcze, może nie przekładać w najpełniejszy sposób głoszonych racji na język prawniczy.
Nowe trendy zaczęły się też na giełdzie. Zarząd GLG Pharma podał niedawno, że opublikował raport roczny bez opinii i raportu biegłego rewidenta z przyczyn nieleżących po stronie spółki, a związanych z awarią systemu informatycznego biura rachunkowego, które świadczy na rzecz spółki usługi księgowe. "Awaria spowodowała istotne opóźnienie w przekazaniu podmiotowi uprawnionemu do badania sprawozdań finansowych dokumentów niezbędnych do rzetelnej weryfikacji sprawozdania finansowego za 2016 rok". GLG Pharma deklaruje dalsze terminowe wywiązywanie się z obowiązków informacyjnych oraz że dołoży wszelkich starań, aby zaistniała sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości. Z kolei spółka Kupiec poinformowała, że powodem przesunięcia terminu publikacji są "straty czasowe związane z koniecznością odtworzenia zapisów rachunkowych spowodowanych atakiem hakerskim".
Dalej mamy jednak metody tradycyjne, zwane analogowymi. Graviton Capital (poprzednio Wrocławski Dom Maklerski) poinformował, iż opóźnienie w przekazaniu raportu nastąpiło "przede wszystkim z przyczyn związanych z dokonywanymi zmianami personalnymi w spółce oraz koniecznością skompletowania pełnej dokumentacji niezbędnej do publikacji raportu rocznego za rok 2016". Podobnie, czyli zmianami organizacyjnymi, tłumaczyło się GPPI (dawniej Grupa Pactor-Potempa Inkasso).
Do tej grupy możemy zaliczyć bardzo pouczające wyjaśnienia spółek Euroinvestment (poprzednio Virtual Vision) oraz Luxima. Poinformowały one, że opóźnienia raportów są spowodowane brakiem synchronizacji osób i podmiotów zaangażowanych w sporządzenie dokumentów stanowiących składowe raportu. Na szczęście dla rynku zarządy niezwłocznie podejmą działania mające na celu zidentyfikowanie wszystkich nieprawidłowości, wyciągnięcie konsekwencji i wykluczenie takich zdarzeń w przyszłości. Ciekawe, że nikt nie napisze nigdy, że księgowa rzuciła papierami.
Dla odmiany Property Lease Fund (poprzednio Leasing-Experts) poinformował, że powodem kolejnego przesunięcia terminu publikacji raportu rocznego jest konieczność dalszej weryfikacji ksiąg rachunkowych, a także umożliwienia rzetelnej pracy biegłemu rewidentowi. Poprzednie przesunięcie tłumaczono nieterminowością biura rachunkowego obsługującego spółkę, pomimo wielokrotnych ponagleń i zapewnień ze strony tegoż biura o dotrzymaniu terminu. Zaś spółka MobiMedia Solution (poprzednio Art. & Business Magazine) nie opublikowała raportu rocznego wraz z opinią biegłego, ponieważ... nie został w niej wybrany biegły rewident.
Na koniec mistrzowie krótkiej formy: Art New Media. Spółka poinformowała, że opóźnienie publikacji raportu nastąpiło w związku ze zmianą terminu jego publikacji.
Jak będzie za rok? Część opisanych firm zostanie wykluczona z obrotu na giełdzie. Ale awarie, ataki hakerów i kłopoty ze złośliwym oprogramowaniem będą miały miejsce w innych.
@RY1@i02/2017/112/i02.2017.112.00000150b.801.jpg@RY2@
Artur Sierant
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu