Dziennik Gazeta Prawana logo

Bankowość warta swojej ceny? Liczy się uczciwość i przejrzystość

7 października 2020

Sytuacja polskich banków nie była tak zła od 2008 r. Nawet o 50 do 70 proc. może się obniżyć poziom zysków sektora w tym roku. To efekt niższego popytu na kredyty połączonego ze wzrostem kosztów ryzyka i redukcją stóp procentowych przez NBP w marcu i maju tego roku. Polski sektor bankowy jest na tyle silny, by wytrzymać kryzys, ale ta niecodzienna sytuacja na pewno pociągnie za sobą istotne zmiany systemowe. Jedną z pierwszych – czy to się podoba klientom czy nie – będzie inne podejście do zarządzania cenami usług i produktów w bankowości detalicznej.

fot. mat. prasowe

Przemysław Paprotny, partner PwC, lider ds. usług dla sektora finansowego

Bankowość detaliczna to największa linia biznesowa polskiego sektora bankowego, która odpowiada za ok. 60 proc. jego zysków. Zalicza się do niej zarówno klientów indywidualnych, jak i mikrofirmy. Banki znacznie różnią się efektywnością generowania przychodu z tego segmentu. Dodatkowo – mimo że stereotypowo możemy uważać inaczej – Polska jest rynkiem o relatywnie niskim poziomie opłat i prowizji dla klientów. Udział wyniku prowizyjnego w sumie przychodów polskich banków oraz w relacji do sumy bilansowej znajdował się w nieustannym trendzie malejącym w latach 2008–2019, osiągając poziomy ok. 19 proc. i 0,7 proc. Jest to znacznie poniżej państw strefy euro, gdzie sytuacja jest dokładnie odwrotna. Wynik prowizyjny w sumie przychodów oraz w relacji do sumy bilansowej nieprzerwanie rośnie tam od 2008 r. i osiągnął obecnie poziom ok. 28 proc. i 1,1 proc. Pod względem wartości opłat i prowizji na jednego mieszkańca Polska zajmuje odległą 25. pozycję, daleko w tyle za Niemcami, Francją czy również Czechami. Ten ranking krajów uwzględnia normalizację danych ze względu na parytet siły nabywczej (patrz: grafika).

fot. mat. prasowe

Wiktor Witkowski, ekspert w zespole usług dla sektora finansowego PwC

Banki wykonały już pierwsze podstawowe działania po stronie cen w reakcji na kryzys. Zaostrzyły warunki kredytowania, zredukowały oprocentowanie depozytów oraz wprowadziły nowe opłaty, a zlikwidowały promocje. Szeroko komentowane były niedawne informacje z GUS o 40-proc. wzroście opłat za usługi bankowe, licząc rok do roku. Działania banków są spójne, bez znaczącego przełożenia na pozycję konkurencyjną. Ta strategia zapewne zmieni się najpóźniej w kolejnym roku, gdy osiągniemy lepsze zrozumienie kierunku i dynamiki kryzysu. Dlatego prognozujemy, że banki mogą wdrożyć kolejne programy. Czego można się spodziewać? Istnieją dwa podstawowe modele działań: podniesienie opłat oraz rozszerzenie opłat. Dotychczasowe kroki banków koncentrowały się na pierwszej kategorii. Wzrostowi uległy opłaty za korzystanie z kanałów fizycznych: placówek oraz bankomatów, oraz za wybrane produkty: karty kredytowe, konta. Natomiast w naszej ocenie banki wciąż widzą potencjał w drugiej kategorii. Celem jest to, by większa liczba klientów ponosiła daną opłatę. Ta kategoria działań nie oznacza podniesienia cen, a wręcz może je zmniejszyć. Przykładem tego typu działania jest zmniejszenie opłaty za posiadanie karty, ale jednocześnie zwiększenie limitu transakcji, który gwarantuje zwolnienie z opłaty.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.