Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Po świetnym styczniu rok nieco trudniejszy

26 marca 2023
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Polska żywność wciąż znajduje nowych odbiorców, ale wzrost wkrótce może zwolnić

Styczeń okazał się bardzo dobry dla eksportu polskiej żywności. Sprzedano jej łącznie 2,42 mln t za 18,9 mld zł. Oznacza to wzrost rok do roku o 12,8 proc. pod względem wolumenu i 34,1 proc. pod względem wartości. – W danych za styczeń jeszcze nie widać spowolnienia gospodarczego, które w państwach unijnych, będących największym odbiorcą naszych produktów, jest coraz bardziej odczuwalne. Konsumenci nie tylko poszukują tańszych towarów, lecz także zaczynają ograniczać zakupy – tłumaczy Andrzej Gantner, szef Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Do tego – jak dodaje – polska żywność w niektórych kategoriach przestaje być konkurencyjna dla zachodniego konsumenta. – Przykładem jest mięso, zwłaszcza drobiowe, czy zboża i produkty zbożowe. Tak się dzieje, odkąd tego rodzaju towary trafiają na wspólnotowy rynek z Ukrainy. W 2022 r. Komisja Europejska uwolniła handel z tym krajem – uzupełnia Gantner. Polskim producentom jest coraz trudniej się przebić w państwach zachodnich ze względu na nasycenie rynku. Rozwiązaniem są kraje trzecie, ale tam żywność jest tańsza niż w Polsce. Bijącemu od lat rekordy eksportowi żywności będzie więc coraz trudniej osiągać kolejne historyczne wyniki. Eksperci zauważają przy tym, że styczniowy wynik byłby dużo gorszy, gdyby nie dwie kategorie: produkty roślinne oraz tłuszcze i oleje zwierzęce. W nich dynamika wzrostu była dwucyfrowa, zarówno pod względem ilości, jak i wartości. W przypadku gotowych wyrobów i żywych zwierząt wzrost odnotowano tylko pod względem wartości. Przyczynia się do tego słaby złoty oraz to, że na Zachodzie żywność również drożeje.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.