Etyczne podejście napędziło rozwój
Polski rynek odzyskiwania należności przestał budzić negatywne skojarzenia. Tym samym zniknęły bariery, które spowalniały jego rozwój. Dziś branża jest w dobrym stanie, a następnym etapem jej rozwoju może być konsolidacja
Sektor zarządzania wierzytelnościami osiągnął w Polsce dojrzałość. Warto jednak zauważyć, że na dojście do tego etapu rozwoju firmy pracowały przez 25 lat.
- Tak naprawdę dopiero po 2000 roku branża wkroczyła na właściwe tory biznesowe, przynosząc przedsiębiorcom wymierne korzyści, a tym samym zyskując coraz więcej zwolenników - zauważa Marcin Napierała, dyrektor departamentu weryfikacji i windykacji Aforti Finance/Grupa Aforti.
Długi rosną
Pozycja windykacji stale rośnie, bo zadłużenie Polaków wciąż się zwiększa. To przekłada się na wartość obsługiwanych wierzytelności. Na koniec trzeciego kwartału 2013 r. wynosiła ona 44,2 mld zł. Dwa lata później wzrosła do 70 mld zł, by w roku ubiegłym przekroczyć już 104 mld zł. Zwiększyła się też liczba obsługiwanych wierzytelności. Na koniec trzeciego kwartału 2017 r. wyniosła 17,5 mln sztuk, podczas gdy przed rokiem było to 15,1 mln, a przed czterema laty 9,9 mln.
- Poziom dojrzałości rynku może być liczony skalą działalności, której nie udałoby się osiągnąć bez wysokiej kultury korporacyjnej. Może być również opisywany liczbą sektorów polskiej gospodarki, które systematycznie dostarczają wierzytelności do zarządzania, zarówno w modelu inkasa, jak i sprzedaży portfeli wierzytelności - zauważa Andrzej Roter, prezes zarządu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych. I dodaje, że przedstawiciele praktycznie wszystkich sektorów polskiej gospodarki zaufali już profesjonalnym firmom windykacyjnym, a skala odzyskiwanych dla wierzycieli należności jest już znaczącym źródłem powodzenia całej polskiej gospodarki.
- Dojrzałość sektora może być również liczona zakresem przedmiotowym oferowanych produktów, skalą finansowania zewnętrznego i współpracą w tym zakresie z uznanymi partnerami, działającymi również globalnie. Warty podkreślenia jest też fakt, iż działalność windykacyjna jest wysoce kapitałochłonna, o wysokich wymaganiach technologicznych. W wielu obszarach procesu operacyjnego poziom technologiczny jest nie niższy niż najbardziej rozwiniętych sektorów rynku finansowego, w tym również bankowego - podkreśla Andrzej Roter.
Rynek się sprofesjonalizował
Co więcej, sukcesy liderów spośród polskich firm, którzy od wielu lat są już obecni na rynku niemieckim, hiszpańskim, włoskim, słowackim, rumuńskim, czeskim potwierdzają wysoki poziom rozwoju sektora zarządzania wierzytelnościami. To, co jest wyróżnikiem sektora zarządzania wierzytelnościami w Polsce, co również otwiera drogę do sukcesów na rynkach międzynarodowych, to filozofia windykacji przyjęta w 2005 r., kiedy powstał branżowy kodeks - Zasady Dobrych Praktyk Windykacyjnych. Jak zauważa Andrzej Roter, grupa ówczesnych liderów rynku (w tym KRUK, BEST, Intrum Justitia, Presco, EGB, Ultimo) wypracowała zasady praktyk biznesowych, które pozytywnie wyróżniły te firmy, lecz również wyznaczyły standardy działalności windykacyjnej dla całego rynku zarządzania wierzytelnościami. W efekcie przyjęto w tej grupie firm nowe podejście do dłużnika, który w relacji z wierzycielem wtórnym i reprezentującą go firmą zarządzającą wierzytelnościami staje się klientem.
- Zmienił się stereotyp windykatora i samych firm windykacyjnych. Powodem jest zmiana metody odzyskiwania długów, jak też podejście dłużników do wierzycieli i wierzycieli do dłużników. Negatywne podejście powoli ustępuje miejsca pozytywnemu postrzeganiu pracowników windykacji, a co za tym idzie liczba klientów korzystających z profesjonalnych usług windykacyjnych zwiększa się - twierdzi Marcin Napierała.
Z partnerem w kłopotach
Potwierdza to Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso, zauważając, że jeszcze kilka lat temu dłużnik był dla wierzyciela przeciwnikiem, a windykator sojusznikiem w tym starciu. Teraz, przynajmniej w windykacji polubownej, na zlecenie, dłużnik jest dla wierzyciela nadal partnerem, tylko w kłopotach finansowych.
- Wygrywamy wiele przetargów na windykację polubowną w bankach, firmach pożyczkowych, w towarzystwach ubezpieczeniowych czy u operatorów telefonicznych, ale niezależnie od branży zawsze zleceniodawcy stawiają warunek. Mamy tak prowadzić windykację, żeby pomóc dłużnikowi zrestrukturyzować dług, by spłacił on zaległości oraz ponownie stał się aktywnym klientem, terminowo regulującym swoje należności. I to jest bardzo widoczna zmiana na rynku windykacyjnym - dodaje.
Dlatego jego zdaniem polski rynek wierzytelności nie ma się dziś czego wstydzić, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że czas rozwoju naszego rynku windykacji jest znacznie krótszy niż np. w Niemczech czy we Włoszech. Siłą rzeczy, jak podkreśla, pewne rozwiązania i wzorce funkcjonowania zostały zapożyczone od firm zagranicznych, ale też wiele rozwiązań udało się wypracować samodzielnie.
- Dziś możemy śmiało stwierdzić, że pod względem jakości i zakresu usług nie ustępujemy w niczym naszym sąsiadom. Pamiętajmy, że Polska była prekursorem windykacji polubownej - dodaje Jakub Kostecki.
Ważni dla gospodarki
Dzięki zmianie kondycji etycznej sektor zarządzanie wierzytelnościami ma dziś bardzo istotne znaczenie ekonomiczne dla gospodarki. Dzięki niemu nie pomniejsza się skala wpływów podatkowych do budżetu państw, nie rośnie presja cenowa na produkty sprzedawane przez przedsiębiorców, którzy nie otrzymują należności w terminie - na czym zyskują gospodarstwa domowe.
Nie rośnie też presja wśród przedsiębiorców na obniżanie wynagrodzeń, by zrekompensować straty na braku wpływu należności. Mogą one inwestować, co znów tworzy korzyść dla obywateli, którzy zyskują szansę na zatrudnienie, a państwo zyskuje szansę na zmniejszenie kosztów zabezpieczenia społecznego i pomocy społecznej.
- Rosną natomiast oczekiwania interesariuszy co do jakości praktyk biznesowych stosowanych przez sektor. I to będzie nie mniejszym, a może większym wyzwaniem niż sprawność procesów operacyjnych, racjonalne otoczenie prawne, dobre źródła finansowania działalności. To ten aspekt działalności będzie stanowił w największym stopniu o budowaniu przewagi biznesowej, nie tylko na rynku polskim, ale również na rynkach międzynarodowych - tłumaczy Andrzej Roter.
Gdzie przybywa pracy
Sektor bankowy jest nadal największym partnerem zarządzających wierzytelnościami w Polsce. Zatem wierzytelności i zobowiązania finansowe nadal mają największy udział w strukturze portfeli zarządzanych wierzytelności. Wśród nich największe znaczenie mają należności masowe - konsumenckie i niezabezpieczone, choć należy spodziewać się, że po ustabilizowaniu się sytuacji na rynku kredytu hipotecznego również i ten segment rynku zacznie rosnąć. Do tego czasu zapewne wierzytelności korporacyjne - w tym głównie z sektora MSP - będą miały większe znaczenie dla rozwoju rynku.
- Silnie rosną w ostatnich latach takie sektory rynku finansowego, jak leasing, faktoring, co pewnie zaowocuje, jak w każdej normalnej gospodarce rynkowej, wzrostem współpracy z sektorem zarządzania wierzytelnościami. Natomiast ze względu na fakt, co zauważają już biura informacji gospodarczej, że poziom długów niefinansowych w 2017 r. przewyższył te finansowe, można spodziewać się, iż również wierzytelności z pozostałych sektorów polskiej gospodarki będą obsługiwane przez sektor zarządzania wierzytelnościami w jeszcze większym stopniu - uważa Andrzej Roter.
Zdaniem ekspertów spółki Invest Incaso motorem napędowym rynku jest też dynamicznie rozwijający się w ostatnich latach sektor pożyczkowy. Choć, jak zauważają, firmy na nim działające wnikliwie badają zdolność swoich przyszłych kontrahentów. Kłopotów nie da się jednak w 100 proc. uniknąć.
- Prężnie rozwijający się rynek wymusza tym samym zapotrzebowanie na profesjonalną obsługę portfela wierzytelności. Mamy coraz więcej zapytań od tego sektora - podkreśla Magdalena Surowiec, prokurent Agape Finance, firmy specjalizującej się w windykacji i obrocie wierzytelnościami w sektorze B2B. Zaznacza również, że rynek napędza rosnąca nieuczciwość kontrahentów.
- Od dwóch lat dostrzegam tendencję, zgodnie z którą niespłacone długi to w 60 proc. wyłudzone dostawy, świadczenia czy pożyczki - dodaje.
Dlatego, jak podkreśla Magdalena Surowiec, obecnie nie wystarcza już tylko prowadzenie windykacji polubownej, sądowej czy egzekucyjnej. Coraz częściej, jak zauważa, powstaje konieczność prowadzenia postępowań karnych wraz z obowiązkiem naprawienia szkody przez oskarżonego (dłużnika).
Będzie konsolidacja?
Ważną zmianą, która jest widoczna w ostatnim czasie na rynku, jest też budowanie wokół liderów rynku grup firm realizujących komplementarne usługi do windykacyjnych, co sprawia, że oferta produktowa tych firm jest pełniejsza, struktura jest lżejsza i bardziej odporna na nieprzewidziane zmiany rynkowe, efektywniejsza kosztowo.
W przyszłości natomiast niewykluczona jest konsolidacja branży. Rosnący poziom skomplikowania rynku, w tym konieczność posiadania obszernych baz danych, dobrych jakościowo metod i narzędzi analitycznych, stosowanych do szacowania wartości portfeli czy ryzyka kredytowego, powoduje bowiem, że maleje liczba firm, które są w stanie sobie z tym poradzić.
- Co więcej, konsolidacja po stronie firm z sektora bankowego i rosnąca skala wierzytelności w księgach takich instytucji finansowych powoduje, że istnieje potrzeba posiadania dobrych źródeł finansowania zakupu dużych portfeli wierzytelności. Z rozwiązaniem takich problemów poradzą sobie tylko duże firmy zarządzania wierzytelnościami - twierdzi Andrzej Roter.
Wreszcie trudna umiejętność prognozowania, zarówno przyszłej koniunktury, mająca wpływ na wycenę wartości portfeli, ale i rzetelne, poprawne przewidzenie skali odzysków w czasie, wymaga dużych nakładów na to, by odpowiedzieć na wysokie wymagania rynku, wzmacniane przez rosnącą konkurencję.
- Do tego potrzeba działania w skali międzynarodowej, by niwelować ryzyko lokalne, ale też, by skala działania przynosiła efekty w postaci ograniczenia kosztów operacyjnych - zaznacza ekspert KPF.
@RY1@i02/2018/098/i02.2018.098.214000100.801.jpg@RY2@
Branża w liczbach
Małgorzata Biernacka
@RY1@i02/2018/098/i02.2018.098.214000100.802.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu