Zbyt wysoka cena bezpieczeństwa zadłużonego rolnika
Ochrona polskiej ziemi i zabezpieczenie interesów rolników - takie cele miały przyświecać rządzącym przy pracy nad dwoma aktami prawnymi: tzw. ustawą o ziemi rolnej, która wprowadza obostrzenia, kto i ile może jej kupić, a także rozporządzeniem ministra sprawiedliwości określającym przedmioty należące do rolników i niepodlegające egzekucji. Dziś coraz częściej mówi się, że regulacje te zabetonowały rynek nieruchomości rolnych i uderzyły w cały agrobiznes. Włącznie z finansującym go sektorem bankowym. Eksperci dyskutowali na ten temat w DGP
W założeniu chodziło o to, by nie powtórzyła się sytuacja, jaka stała się udziałem zadłużonego rolnika z Mławy, któremu komornik zabrał ciągnik będący głównym źródłem jego dochodu. Okazuje się, że nowe przepisy zadziałały jak miecz obosieczny, który ogranicza patologie, ale również odcina rolników od finansowania bankowego, bo skrócenie listy przedmiotów do zajęcia ograniczyło możliwość przedstawienia twardego zabezpieczenia kredytowego w banku. Jak ocenić te regulacje? Na ile są one potrzebne? A może próbując reformować system, wylano dziecko z kąpielą?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.