Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Police mogą utrudnić fuzję z Orlenem

16 grudnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Lotos zdecydował się na zainwestowanie 500 mln zł w Polimery Police. Może to świadczyć o braku wiary w połączenie z koncernem z Płocka

Lotos wniesie 300 mln zł do kapitału zakładowego Grupy Azoty Polyolefins realizującej projekt oraz udzieli pożyczki podporządkowanej w wysokości kolejnych 200 mln zł. Sama inwestycja długo stała pod znakiem zapytania – ważność listu intencyjnego w tej sprawie była wielokrotnie przedłużana. Na tej podstawie można przypuszczać, że projekt nie cieszył się wystarczającym poparciem władz spółki, które do końca nie były pewne, czy ostatecznie zawrzeć porozumienie, które zostało podpisane tydzień po odwołaniu przez radę nadzorczą prezesa Lotosu Mateusza Boncy. Jego obowiązki pełni teraz Jarosław Wittstock – piąty od 2015 r. szef koncernu.

Analitycy są podzieleni co do oceny projektu. – Polimery Police to jedno z największych przedsięwzięć w historii polskiej gospodarki, a Lotos to silny partner znacznie zmniejszający ewentualne ryzyko – ocenia Krystian Brymora, analityk z BDM. – Moim zdaniem inwestycja w Police jest obarczona dużym ryzykiem, m.in. ze względu na kierunek zakupu surowca czy spadające ceny produktów przy rosnących mocach. Nie musi to się jednak wiązać z dalszym spadkiem ceny akcji Azotów. Wydaje się, że rynek już w dużej części dyskontuje to ryzyko – stwierdza natomiast Michał Kozak, analityk Trigon DM. Dziwić też może stosunkowo niewielkie zaangażowanie Lotosu przy skali grupy – całkowity budżet projektu Polimery Police wynosi ponad 6 mld zł. Oznacza to zatem, że 500 mln zł od Lotosu to zaledwie kropla w morzu, mająca na celu uwiarygodnić tę inicjatywę. Nie ma jednak pewności, czy jest to finalna kwota zaangażowania w projekt.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.