Internetowa rewolucja w handlu
O tym, jak zmienia się mentalność klientów i co to oznacza dla sprzedawców, dyskutowano podczas panelu: „Transformacja cyfrowa polskich przedsiębiorstw – potencjał i wyzwania rynku e-commerce” podczas 12. Ogólnopolskiego Zjazdu Firm Rodzinnych w Warszawie
Odsetek internautów, którzy dokonali przynajmniej jednego zakupu w internecie, przekroczył w ubiegłym roku 50 proc. To oznacza, że co druga osoba mająca dostęp do sieci zrobiła co najmniej jedno zamówienie. Przekroczyliśmy też magiczną granicę związaną z transakcjami online na rynku międzynarodowym. Firma Alibaba, która organizuje co roku 11 listopada akcję promocyjną, wygenerowała tego dnia miliard zamówień. Czyli – statystycznie – co czwarty mieszkaniec globu, mający dostęp do sieci złożył zamówienie. Od przytoczenia tych zdumiewających faktów rozpoczął dyskusję Konrad Zach – ekspert e-commerce, założyciel i CEO thinkHUB. – A jak jest w naszych firmach?
– Zaczynaliśmy jako firma produkcyjna wytwarzająca buty męskie – mówił Michał Wojas, odpowiedzialny za e-commerce w rodzinnej firmie Wojas SA. – Teraz jesteśmy raczej przedsiębiorstwem handlowym, sprzedającym buty damskie. Kilka lat temu dokonaliśmy transformacji formy sprzedaży: zarządza nią algorytm, który sam sprawdza jakie są stany w magazynie centralnym i sklepach, i w czasie rzeczywistym towar jest rozprowadzany. Wymagało to przebudowy sposobu myślenia, zatrudnienia specjalistów od marketingu, logistyki, zmiany magazynu. Teraz w e-sprzedaży mamy wzrosty kilkudziesięcioprocentowe, podczas gdy w sklepach na poziomie 2–4 proc. – stwierdził.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.