Batteryland Polska
W tym roku nasz kraj stał się numerem jeden w Unii, jeśli chodzi o eksport akumulatorów litowo-jonowych. Kolejne inwestycje w tej dziedzinie tylko przypieczętują nasze miejsce na podium
Klamka zapadła. Stary Kontynent, ojczyzna motoryzacji, jeśli nie chce z elektromobilnej rewolucji wyjść porażony jak prądem, musi doszlusować do azjatyckich firm, które w ostatnich latach praktycznie zmonopolizowały produkcję baterii do samochodów elektrycznych, a przede wszystkim ogniw stanowiących ich główny element ogniw litowo-jonowych.
Dlatego od dwóch lat w Europie trwa pospolite ruszenie, które mobilizuje kapitał prywatny i publiczny do stworzenia nowych mocy produkcyjnych praktycznie od zera, zapewnienia ciągłości dostaw surowców niezbędnych do produkcji baterii, a nawet pracy nad nowymi i lepszymi technologiami ogniwowymi. Bruksela bez problemu przyklepuje wydawanie publicznych pieniędzy na rozwój produkcji i badań nad ogniwami; zresztą UE odegrała też ważną rolę w stymulowaniu przymierza zwanego European Battery Alliance.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.