Niegościnny rynek nad Wisłą
Commerzbank nie jest pierwszą zagraniczną instytucją, której „znudziła się” polska bankowość
W tym tygodniu może zapaść formalna decyzja o wyjściu przez Commerzbank – numer dwa na niemieckim rynku – z akcjonariatu polskiego mBanku – czwartego kredytodawcy w Polsce, biorąc pod uwagę wielkość aktywów na koniec czerwca tego roku. Ale do sfinalizowania takiej decyzji daleka droga. Główna przeszkoda – duża część portfela kredytów mBanku to hipoteki walutowe.
Wyjście Commerzbanku oznaczałoby, że niemieckie banki będą miały już tylko śladowe znaczenie dla naszego sektora bankowego. Niemcy nigdy w nim nie dominowali, ale teraz będą się ograniczać do niewielkiej filii Deutsche Banku. Lider rynku naszego zachodniego sąsiada w ubiegłym roku sprzedał swoją podstawową działalność hiszpańskiemu Santanderowi. Pozostawił sobie tę część, której pozbyć się nie mógł – chodzi głównie o hipoteki walutowe. W tej dekadzie polski rynek opuścił – niedługo po tym, jak się na nim pojawił – Allianz Bank, a wcześniej Dresdner Bank, Westdeutsche Landesbank czy Berliner Bank.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.