Dziennik Gazeta Prawana logo

LOT za przykładem Europy uziemia boeingi 737 MAX

Po ostatniej katastrofie boeinga 737 MAX linii Ethiopian Airlines, w której zginęło 157 osób, także nasz narodowy przewoźnik zdecydował się na wstrzymanie rejsów tymi samolotami. – Połączenia w miarę dostępności floty będą realizowane innymi typami samolotów. Będziemy informować o ewentualnych zmianach w rozkładzie – poinformował rzecznik LOT-u Adrian Kubicki. Przewoźnik ma pięć MAX-ów, które obsługiwały m.in. połączenia do Londynu, Paryża czy Amsterdamu. Wyłączenie maszyn spowoduje spore zamieszanie w siatce przewoźnika. Spółka zapowiada, że zamierza zawrzeć krótkoterminowe umowy na leasing dodatkowych samolotów. Nie jest jednak wykluczone, że do czasu znalezienia zastępczych maszyn niektóre rejsy trzeba będzie odwołać.

Na razie na oficjalne zawieszanie lotów MAX-ami nie zdecydował się polski przewoźnik czarterowy Enter Air. Jego wiceprezes Andrzej Kobielski mówił DGP w poniedziałek, że spółka jest w kontakcie z producentem. Wczoraj od przedstawiciela linii usłyszeliśmy, że w czasie najbliższych dni nie planuje ona jednak rejsów tymi maszynami. Zresztą to i tak nie byłoby możliwe, bo we wtorek wieczorem Urząd Lotnictwa Cywilnego zamknął polską przestrzeń powietrzną dla MAX-ów. Zakaz obowiązuje do odwołania. Kilka godzin wcześniej inne agencje lotnicze w Europie, m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji i Irlandii, również zakazały lotów tymi maszynami nad swoim terytorium. Uziemili je także m.in. przewoźnicy w Chinach, Singapurze, Meksyku, Argentynie czy Brazylii.

Pozostało 72% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.