Pieniądze: od kogo i za ile?
Każdą ofertę trzeba sprawdzić bardzo dokładnie. Pochopna decyzja może prowadzić do poważnych kłopotów
Trzeba pamiętać, że zarówno banki, jak i firmy pożyczkowe działają z myślą o zysku. Pożyczanie ludziom pieniędzy jest ich działalnością gospodarczą i służy zarabianiu, więc nawet jeśli proponują nam ofertę „bez kosztów”, „bez prowizji” , „pożyczkę 0 proc.”, to i tak w efekcie liczą na zarobek, choć być może odroczony w czasie. „Bez prowizji” może oznaczać wyższą marżę, a brak odsetek dotyczy na ogół tylko pierwszej pożyczki, w dodatku spłaconej w terminie. Jeśli przyjdziemy po kolejną, będzie już płatna. A jeśli pieniędzy nie oddamy w terminie, zapłacimy odsetki od przeterminowanego długu.
Warto mieć też na uwadze, że wielu pożyczkodawców w reklamach, folderach czy innych materiałach promocyjnych podaje nieprecyzyjne lub wręcz nieprawdziwe informacje. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wskazuje, że najczęściej zdarza się sugestia, jakoby udzielenie pożyczki nie wiązało się z żadnymi warunkami, że dostaniemy ją bez względu na zdolność kredytową i zaległości w spłatach innych zobowiązań. Tymczasem ustawa o kredycie konsumenckim zobowiązuje wszystkie instytucje i firmy udzielające kredytów do weryfikowania wiarygodności finansowej konsumentów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.