Pandemiczne szczęście w nieszczęściu
Eksperci szacują, że obostrzenia w Polsce to nie tylko koszty, lecz także niewielkie oszczędności. Bo walcząc z koronawirusem, walczymy także z grypą
Podliczenia oszczędności podjęli się eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE). Ich zdaniem wyniosą one w tym sezonie grypowym ok. 200 mln zł.
Skąd się biorą te rezerwy? Grypa, jak każda choroba, powoduje dwa typy kosztów. Kiedy chorzy korzystają z usług medycznych – umawiają się na wizytę do lekarza, diagnostykę czy trafiają do szpitala – wtedy mówimy o kosztach bezpośrednich. Do tego dochodzą koszty pośrednie, które są efektem nieobecności w pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.