Dziwny jest świat ujemnych stóp
Trzy najdziwniejsze kraje? Szwajcaria, Dania i Japonia – za sprawą ujemnych stóp procentowych. Pół świata ma stopy na poziomie zero i do tej połowy się zbliżamy. Pod koniec maja RPP obniżyła główną stopę do 0,1 proc.
fot. Wojciech Stróżyk/Reporter
Do niedawna normalność wyglądała tak: bank centralny trzymał stopy procentowe na poziomie nieco wyższym od inflacji. Ogólny poziom cen rośnie cały czas, ale jeśli polityka gospodarcza działała we właściwy sposób, to nikomu to specjalnie snu z powiek nie spędzało.
Gdy można podnieść ceny, jest łatwo. Przychody rosną. Części pracowników można dać większą podwyżkę, innym mniejszą, a tym, którzy nie zasłużyli, po prostu zostawić stawkę bez zmian. I nikt nie czuje się specjalnie poszkodowany. Mamy do spłacenia długi? Przykre, ale dzięki inflacji osiągamy nominalnie wyższe przychody, więc dotkliwość zadłużenia realnie stopniowo maleje. To ważne dla państw i bacznie śledzonego wskaźnika długu publicznego do PKB (im większa nominalnie gospodarka, tym niższy wskaźnik). Równocześnie stopy powyżej inflacji sprawiają, że ci, którzy mają oszczędności, mogą liczyć na przyzwoite wynagrodzenie. A po długi sięgają ci, którzy będą w stanie spłacać i raty, i odsetki.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.