Koniec gwałtownych cięć i oszczędzania?
Polska jest gotowa rozmawiać o poluzowaniu unijnych reguł dotyczących deficytu i pomocy publicznej
Dobiegająca końca era Angeli Merkel jako szefowej niemieckiego rządu przez wielu Europejczyków zostanie zapamiętana jako epoka zaciskania pasa. Nie zmieni tego zapewne zeszłoroczna zgoda kanclerz na zaciągnięcie przez UE długu w wysokości 750 mld euro, który ma wesprzeć odbudowę europejskich gospodarek po pandemii. Koniec jej rządów może oznaczać zmianę polityki fiskalnej i gospodarczej w UE. Na to przynajmniej liczą kraje południa Europy, które nie chcą powrotu do reguł paktu stabilności i wzrostu, poluzowanych na czas pandemii. Zobowiązuje on państwa członkowskie do trzymania w ryzach swoich wydatków: deficyt nie może być większy niż 3 proc. PKB, a zadłużenie wynosić więcej niż 60 proc. PKB.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.