Złotówka warta osiem
Odwołanie dorocznego festiwalu można porównać do zamknięcia dobrze prosperującej rodzinnej firmy
Sanepid nałożył na Urząd Miasta w Ciechanowie 30 tys. zł kary za złamanie zakazu organizowania zgromadzeń publicznych. Na niedawnym koncercie Kasi Kowalskiej, którego dotyczy grzywna, pod sceną bawiło się ponad 100 osób – mimo że magistrat apelował do ludzi, aby zgodnie z zasadami społecznego dystansowania wysłuchali przebojów wokalistki z balkonów i okien.
Przykład Ciechanowa pokazuje, jak trudno dziś władzom miejskim pogodzić popyt mieszkańców na kulturę i rozrywkę z wymogami bezpieczeństwa. Zwłaszcza że nie ma jeszcze żadnych rządowych wytycznych, kiedy i pod jakimi warunkami imprezy masowe znów będą mogły ruszyć. – W kinach i teatrach można porozsadzać ludzi co kilka miejsc w bezpiecznych odstępach – mówi wysoki urzędnik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Na pytanie, co z koncertami i festiwalami, odpowiada krótko, że na razie są wykluczone. O ile nikt dziś jeszcze nie wyobraża sobie uczestnictwa w takich wydarzeniach w normalnej, przedpandemicznej formule, o tyle trudno organizować je tak, aby zachowanie bezpiecznego dystansu było możliwe. A jednocześnie impreza przynosiła zyski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.