W kwietniu uniknęliśmy wielkiej fali zwolnień
Według wojewódzkich urzędów pracy firmy zgłosiły chęć rozstania się w formie zwolnień grupowych z ponad 10 tys. pracowników. To co prawda o prawie 3 tys. więcej niż w marcu, jednak trudno mówić o katastrofie, biorąc pod uwagę fakt, że aktywnych zawodowo jest ok. 16 mln Polaków. Te dane oznaczają, że w ciągu półtora miesiąca zawieszenia gospodarki narażonych na utratę pracy w ten sposób jest ok. dwóch trzecich liczby osób, które objęły zwolnienia grupowe w całym ubiegłym roku.
Obecne dane z WUP-ów mogą jednak nastrajać optymistycznie. – Na razie nie następuje w Polsce gwałtowny skok bezrobocia, choć taki pesymistyczny scenariusz wydawał się prawdopodobny. Spływające informacje dają nadzieję, że sytuacja nie musi być dramatyczna – mówi Andrzej Kubisiak, ekspert rynku pracy i wicedyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.