NBP nie będzie bezpośrednio kupował długu
Państwowe banki dają nadzieję, że znajdą się nabywcy na setki miliardów obligacji, które będzie sprzedawał PFR, BGK czy resort finansów
Adam Glapiński, prezes NBP
W ubiegłym tygodniu pisaliśmy, że rząd chciałby, aby Narodowy Bank Polski kupował obligacje bezpośrednio od Polskiego Funduszu Rozwoju. Emisje na 100 mld zł mają służyć pozyskaniu pieniędzy na pomoc dla firm z tarczy finansowej. PFR musi zadłużyć się szybko, bo chętnych do uzyskania wsparcia jest wielu. Bezpośrednie obejmowanie papierów przez bank centralny miało ten proces usprawnić. Jednak byłoby to niezgodne z przepisami krajowymi i unijnymi, o czym poinformował nas NBP.
Dlatego bank centralny kupuje papiery na rynku wtórnym i dotyczy to zarówno długu rządowego, jak i tego gwarantowanego przez Skarb Państwa. Taki mechanizm oznacza, że najpierw papiery muszą nabyć instytucje finansowe, a dopiero później zostaną odkupione. Miejsce pod emisje robi już Ministerstwo Finansów, które odwołało swój przetarg papierów rządowych. – Gdyby PFR mógł sprzedawać papiery bezpośrednio do NBP, cały proces można byłoby przeprowadzić szybko. Bez tego będzie wymagał większej gimnastyki, ale to się uda – twierdzi nasz rozmówca z rządu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.