Polska ma przestrzeń budżetową, by dać odpowiedź na epidemię
Heinz: Mówimy o pożyczce liczonej w setkach milionów dolarów. Wsparcie skupione będzie na etapie, w którym trzeba będzie ożywiać wzrost gospodarczy
fot. materiały prasowe
Marcus Heinz, przedstawiciel Banku Światowego na Polskę i kraje bałtyckie
Jak silnie według Banku Światowego epidemia koronawirusa dotknie globalną gospodarkę?
Uderzenie COVID-19 jest jak trzęsienie ziemi. Coś takiego nie miało miejsca za naszego życia. Mamy kryzys o skali globalnej, skutki epidemii są niszczące dla światowej gospodarki. Tempo rozwoju tego kryzysu jest ekspresowe. Jeśli popatrzymy na to, co wydarzyło się w 2008 r., kiedy zaczął się rozlewać po świecie ówczesny kryzys finansowy, to jego skutki dla realnej gospodarki – porównywalne z tymi, które pojawiły się teraz – obserwowaliśmy dopiero po mniej więcej sześciu miesiącach. Dzisiaj katastrofa zmaterializowała się po zaledwie kilku tygodniach. Do tego zdrowotne czy ekonomiczne konsekwencje epidemii uderzają de facto w niemal każdego mieszkańca świata. Zamrożenie aktywności gospodarczej wielu branż i sektorów doprowadziło do tego, że mamy szok podażowy związany z ograniczeniem produkcji, usług czy handlu międzynarodowego oraz oczywiście szok popytowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.