Dostawy naturalnie ograniczone
Światowa gospodarka nie może wrócić do normalnego funkcjonowania, bo jej krwiobieg co rusz przerywają nawroty wirusa i ekstremalne zjawiska pogodowe
Pomimo postępów globalnej kampanii szczepień pandemia nie odpuszcza – każdego dnia wykrywa się na świecie prawie pół miliona infekcji koronawirusem. Ostatnio SARS-CoV-2 panoszy się szczególnie w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie na dużą skalę m.in. produkuje się obuwie. Firmy takie jak Adidas czy Nike z powodów epidemicznych musiały wstrzymać pracę zakładów w Wietnamie. Z tych samych względów na pół gwizdka pracuje również Toyota w Tajlandii. Region tak naprawdę dopiero teraz przeżywa swoją pierwszą, poważną falę.
Ale o tym, że pandemia może sypać piach w tryby gospodarki nawet bez obłożonych szpitali, przekonali się ostatnio Brytyjczycy. W ubiegłym tygodniu rząd zniósł resztę restrykcji w Anglii, czemu towarzyszył znaczący wzrost liczby zakażeń koronawirusem. W efekcie w ciągu kilku dni ok. 1,7 mln osób otrzymało powiadomienia, że powinny udać się na 10-dniową izolację (jako kontakty osób zakażonych). Logistyka i sprzedaż detaliczna podniosły larum, że lada moment może im zabraknąć rąk do pracy, wzrosło zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.