Nie przeszkadza nam osłabienie złotego
Piotr Nowak: Jesteśmy wciąż postrzegani przez inwestorów jako bezpieczna przystań, w której warto zaparkować kapitał w czasie dużej zmienności
Ministerstwo Finansów odkryło część kart i pokazało, jak zamierza sfinansować walkę z szokiem gospodarczym wywołanym epidemią. Nowe wydatki związane ze wsparciem dla pracowników i pracodawców oraz straty w dochodach podatkowych będą wymagały pożyczania pieniędzy na rynkach. Resort na razie podał jedynie szczegóły tego, jak będzie pozyskiwał pieniądze w kwietniu. Na dwóch przetargach obligacji zamierza sprzedać papiery skarbowe o wartości, która powinna się zamknąć w przedziale 9‒17 mld zł. Ministerstwo wróciło też na stałe do emisji bonów skarbowych, czyli papierów o krótkiej zapadalności ‒ do jednego roku. Zamierza ich sprzedać za od 9 do 21 mld zł. To znaczy, że w sumie emisje nowego długu nie przekroczą 40 mld zł.
Rząd może zakładać, że popyt na papiery skarbowe dopisze, bo banki mogą liczyć, że obligacje kupione od Skarbu Państwa od nich z kolei odkupi Narodowy Bank Polski. Do tego do końca kwietnia uwolniona zostanie rezerwa obowiązkowa, jaką banki utrzymują w banku centralnym, a to zwiększy ich płynność i pozwoli na zakup papierów za kolejne 40 mld zł. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.