Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Kryzys u bram. Wszyscy czekają, co zrobi rząd

16 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Ekonomiści coraz bardziej zdecydowanie tną prognozy wzrostu gospodarczego. Nikt nie przewiduje recesji, ale wiele zależy od tego, jak silny będzie impuls budżetowy w walce z epidemią

Epidemia uderzyła już w polską gospodarkę. Ekonomiści próbują zarysować, jaki scenariusz nas czeka. Na razie gwałtownie obniżają prognozy. Radzą jednak, by nie przywiązywać się do podawanych dziś liczb, bo nie da się ocenić, jak długo potrwa opanowanie rozprzestrzeniania się wirusa ani jak gospodarcze pakiety antykryzysowe pomogą aktywności gospodarczej. Wiele zależy od tego, jak długo potrwa epidemia i ograniczenia w ruchu.

Obniżona do 1,6 proc. PKB prognoza wzrostu naszej gospodarki autorstwa ekspertów mBanku na ten rok do wczoraj była najbardziej pesymistycznym obrazem rozwoju sytuacji. Niżej dynamikę wzrostu widzą już jednak kolejne banki. Credit Agricole spodziewa się, że w tym roku PKB urośnie o 1,2 proc., a Bank Handlowy mówi o 0,9 proc.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.