RPP już nie tak pewna siebie
Ekonomiści od tygodni ostrzegali, że ignorując przyspieszenie inflacji, bank centralny ryzykował wymknięcie się jej spod kontroli
O ile wcześniej Rada Polityki Pieniężnej zdawała się bagatelizować inflacyjne przyspieszenie, nazywając je przejściowym i trzymając się łagodnego kursu w polityce pieniężnej, to od wczoraj nieco zmieniła ton. W komunikacie po rekordowo długim posiedzeniu dostrzega inflacyjny wyskok w kwietniu i przyznaje, że wskaźnik wzrostu cen może się teraz utrzymywać przez kilka miesięcy powyżej celu inflacyjnego NBP (czyli 2,5 proc. z możliwością odchylenia o punkt procentowy w górę lub w dół). Choć nadal zakłada, że po wygaśnięciu „czynników przejściowych” wzrost cen powinien wyhamować w przyszłym roku, to dodaje, że tak naprawdę wszystko będzie zależeć od tempa poprawy koniunktury w gospodarce. A w szczególności od sytuacji na rynku pracy po wygaśnięciu programów pomocowych. Jeszcze miesiąc temu RPP była przekonana, że ograniczająco na inflację będzie oddziaływać niższa niż przed wybuchem pandemii presja płacowa. To zdanie z komunikatu zniknęło.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.