Pandemia sponiewierała restauracje i hotele. Ale przemysł znalazł szczepionkę
Przemysł był odporny na drugą falę pandemii. Usługi jednak przechodzą chorobę dość ciężko. Wszystko to widać w danych o PKB w IV kw., które w piątek opublikował CUS. Duży popyt z zagranicy był paliwem dla przetwórstwa przemysłowego, a efekt to 4,8 proc. wzrostu wartości dodanej (a więc tego, co wytworzyły firmy po odliczeniu kosztów) w tym sektorze. Tak dobrego wyniku nie notowaliśmy od I kw. 2019 r. Na drugim biegunie znalazły się hotele i gastronomia, dla których IV kw. był niemal tak zły jak drugi, gdy zaczynał się COVIDi9, a odpowiedzią na niego był powszechny twardy lockdown. Wraz z drugą falą ograniczono działalność w tych branżach. Skutek to spadek wartości wytworzonych przez nich usług o niemal 70 proc. w porównaniu do stanu rok wcześniej. Nie przełożyło się to na głębszy spadek PKB (wyniósł on „tylko' 2,8 proc. rok do roku), bo udział hoteli i restauracji w wartości dodanej jest niewielki, w 2019 r. było to ok. 1,3 proc. Przemysł w przedpandemicznych czasach wypracowywał ok. jednej czwartej wartości dodanej w całej gospodarce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.