Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Na wsi brak rąk do pracy

11 października 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Nawet do 10 proc. owoców i warzyw może pozostać w ziemi, na drzewach i krzakach z powodu niedoboru pracowników sezonowych

Już co czwarte gospodarstwo korzysta z rąk pracowników kontraktowych. Tych jednak brakuje. Stawki oferowane przez plantatorów i hodowców są zbyt niskie, bo ceny skupu płodów rolnych o ile w ogóle rosną, to znacznie wolniej niż koszty produkcji, szczególnie pracy, paliw, energii i nawozów. Problem jest na tyle poważny, że wielu plantatorów m.in. malin likwiduje uprawy z powodu ich nieopłacalności. Na chętnych czekają w tej chwili oferty takie jak sortowanie pietruszki – za 17 zł/h brutto, zbieranie jabłek – 20 zł/h, czyszczenie kapusty – 16 zł/h, workowanie cebuli i marchwi – 20 zł/h. To poniżej 23,50 zł, czyli minimalnej stawki godzinowej obowiązującej obecnie w Polsce, przy czym na ogół pracodawca zapewnia zakwaterowanie, a nawet częściowe wyżywienie.

Brak rąk do prostych prac na wsi to problem rolnictwa w większości krajów rozwiniętych, gdzie lokalni pracownicy nie są zainteresowani niskimi stawkami oraz pracą tylko przez kilka miesięcy w roku. Na ogół wykonują ją więc osoby przyjeżdżające na okres zbiorów z zagranicy. Ich deficyt jednak jest coraz mocniej odczuwalny. Problemu w Polsce nie rozwiązali pracownicy z Ukrainy, którzy chętnie najmowali się do takiej pracy, wielu – głównie mężczyzn – wróciło do kraju po wybuchu wojny.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.