Gotówka kontra cyfrowi giganci
Trwa zaciekła batalia o nasze portfele, a agresorzy są wyjątkowo potężni. Warto więc zrozumieć to, co się wokół nas dzieje.
Pytanie o koniec gotówki można zadać na różne sposoby. Można spytać ludzi, czy są za tym, co i tak większości wydaje się już nieuchronne – za porzuceniem tradycyjnych płatności. Dzięki czemu ma być szybciej, wygodniej, bezpieczniej, nowocześniej oraz taniej (?). Ktoś przeciw? Nie widzę. Ale można to pytanie postawić inaczej. I właśnie to robi Brett Scott w swojej książce. Pyta, czy jesteśmy świadomi tego, że zrzekłszy się gotówki, oddamy się w ręce właścicieli cyberpieniędzy. Będących nieprzejrzystymi tworami zrodzonymi z chciwości oraz ambicji sektora finansowego i branży nowych technologii, które na naszych oczach zawarły biznesowy sojusz, jakiego w dziejach ludzkości jeszcze nie było.
Scott jest autorem poruszającym się na obrzeżach głównej debaty ekonomicznej. Nie bywa w Davos, nie dostaje stypendiów Google’a, nie jest fellowem fundacji Baracka Obamy. To, co pisze, jest buntownicze. Czytelnicy uczuleni na teorie spiskowe mogą go z tego powodu odrzucić, uznając, że to jeden z tych cyberświrów, których pełno w każdym zakamarku internetu i którzy są gotowi nam mówić, „jak jest naprawdę”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.