Kapitał na wehikuł dla dużych inwestycji
Część środków uwolnionych dzięki transakcji, która doprowadzi do tego, że to Bank Pekao stanie na czele dzisiejszej grupy PZU, może stać się kapitałem zalążkowym dla dużego podmiotu finansującego projekty infrastrukturalne
Planowana transakcja polegająca na odwróceniu ról najważniejszych firm w grupie PZU – wiodącym podmiotem ma stać się Bank Pekao, a Powszechny Zakład Ubezpieczeń będzie jego spółką zależną – ma pozwolić na uwolnienie nawet 20 mld zł kapitału. Według pierwszych deklaracji samych zaangażowanych w projekt instytucji, ale też ministrów finansów czy aktywów państwowych, taka kwota może się przełożyć nawet na 200 mld zł dodatkowej akcji kredytowej. Ale według Andrzeja Klesyka, prezesa PZU i jednego z pomysłodawców planowanych zmian w grupie, w grę wchodzi również inna opcja.
– Chodzi mi po głowie – dyskutuję na ten temat z właścicielem – stworzenie w Polsce dużego podmiotu zarządzającego aktywami, który by przyciągnął pieniądze spoza Polski na naprawdę duże inwestycje. Żaden bank nie sfinansuje nam elektrowni atomowej, żaden bank nie wejdzie na dużą skalę w finansowanie portu lotniczego ani kolei, która do tego portu ma dojeżdżać. Dlaczego? Bo mówimy o finansowaniu na co najmniej 15–20 lat. Natomiast różnego rodzaju fundusze infrastrukturalne spoza Polski mogłyby w takich transakcjach uczestniczyć – mówi w rozmowie z DGP Klesyk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.