Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Kontrakt z Airbusem pomoże branży rosnąć

14 lipca 2025
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Dzięki zamówieniu LOT-u na airbusy A220 obroty zwiększą też działające u nas firmy. Na pełne efekty trzeba będzie jednak poczekać półtorej dekady

Jednym z powodów wybrania oferty Airbusa w przetargu na dostawę 40 maszyn (z możliwością rozszerzenia zamówienia do 84) była deklaracja udziału polskiego przemysłu w ich produkcji. Wprawdzie finalny montaż tej niespotykanej w historii LOT-u liczby maszyn będzie się odbywał w zakładach pod Montrealem w Kanadzie, które przejął Airbus, to według koncernu 40 proc. wartości maszyny ma pochodzić z Europy, a wyraźna część komponentów będzie zamawiana w Polsce. Jak się dowiadujemy, konkurencyjna oferta Embraera nie gwarantowała takiego udziału firm krajowych w zleceniu.

Sebastian Magadzio, prezes Airbus Poland, mówi DGP, że części do modelu A220 już są zamawiane u prawie 70 dostawców z Polski. Kilku z nich to duże firmy zachodnie, które ulokowały u nas fabryki, jak zakład w Świebodzinie należący do Recaro, niemieckiego producenta foteli lotniczych. Część komponentów do A220 powstaje też w zlokalizowanej na Podkarpaciu dolinie lotniczej, gdzie produkowane są m.in. fragmenty silników. Fabryki mają tu m.in. amerykański Pratt & Whitney, jeden z trzech największych producentów tych elementów samolotu, i niemiecki MTU Aero Engines. Łącznie oba zakłady zatrudniają ponad 5 tys. pracowników, w tym inżynierów. Część komponentów do A220 powstaje też w fabryce Airbusa w Warszawie, czyli w dawnych zakładach PZL Okęcie, które szczycą się niemal 100-letnią tradycją. Magadzio dodaje, że prawie 60 podwykonawców koncernu to mniejsze, często rodzinne firmy ze 100-proc. polskim kapitałem, które dostarczają nieduże elementy, np. oprzyrządowanie do produkcji większych komponentów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.