Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Już na starcie zeszliśmy ze ścieżki konsolidacji

2 kwietnia 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Ubiegłoroczny deficyt finansów publicznych miał być duży, 
ale nie aż tak, jak podali wczoraj państwowi statystycy

„Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2024 r. stanowił 6,6 proc. PKB, natomiast dług sektora ukształtował się na poziomie 55,3 proc. PKB” – poinformował we wtorek Główny Urząd Statystyczny. To dane, które przekazujemy Komisji Europejskiej. Służą one ocenie stanu finansów publicznych naszego kraju (analogiczne informacje przekazują pozostałe kraje UE). Analitycy liczyli się z tym, że wynik będzie gorszy od zapowiedzi rządowych na poziomie 5,7 proc. PKB, ale tak złe informacje okazały się zaskoczeniem.

„Przyspieszenie wydatkowania środków na odbudowę zdolności obronnych (wg metodyki UE), niższa od oczekiwań konsumpcja (większe oszczędności) przekładająca się na niższe wpływy z VAT oraz wydatki związane z powodzią to główne przyczyny wyższego deficytu w 2024 r.” – wyjaśnił w serwisie X Andrzej Domański, minister finansów. Szacunki deficytu przedstawione przez GUS opierają się na zasadach unijnych. Zgodnie z nimi wydatki są liczone memoriałowo. Metodyka krajowa opiera się na metodzie kasowej. W uproszczeniu to różnica jak między dostawą a płatnością. To rozróżnienie nie będzie mieć dużego znaczenia w dłuższym terminie, ale w momencie przyspieszenia zakupów – jak w przypadku zbrojeniówki – może przekładać się na znaczące przesunięcie. Na razie nie dysponujemy szczegółowymi informacjami na temat kwot, jakie złożyły się na wzrost deficytu w stosunku do wcześniejszych deklaracji w ujęciu unijnym.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.